Ukraiński weteran domaga się polskich MIGów za darmo

magnapolonia.org 7 часы назад

Emerytowany major Ołeksij Hetman skrytykował pomysł przekazania Polsce technologii produkcji dronów w zamian za kolejne myśliwce MiG-29 dla Ukrainy. W rozmowie z ukraińskimi mediami stwierdził, iż Polska „trochę się zapędziła”, oczekując korzyści za przekazanie samolotów, argumentując, iż maszyny te i tak miały zostać wycofane z użycia. Jego wypowiedź wywołała dyskusję zarówno w Ukrainie, jak i w Polsce, gdzie zwrócono uwagę na jej ton oraz ocenę dotychczasowego polskiego wsparcia dla walczącego z Rosją państwa.

Ukraiński weteran mówi do Polaków (parafraza): „Dajcie i cieszcie się, iż łaskawie od was bierzemy”. Emerytowany major Ołeksij Hetman stwierdził, iż Polska nie powinna oczekiwać żadnego ekwiwalentu za przekazanie samolotów Ukrainie, ponieważ – jego zdaniem – maszyny i tak miały zostać wycofane z eksploatacji. Największe emocje wzbudziły jego słowa: „Wygląda na to, iż Polacy trochę się zapędzili. Trzeba im wyjaśnić w UE i NATO, co robią”.

Hetman dodał również, iż Ukraina nie powinna przekazywać Polsce swoich technologii produkcji dronów, argumentując, iż mogłoby to oznaczać stworzenie sobie przyszłego konkurenta na rynku zbrojeniowym. Według niego Polska powinna przekazać MiG-i po prostu za darmo.

Takie stanowisko trudno uznać za dyplomatyczne. Polska od początku rosyjskiej agresji należała do państw udzielających Ukrainie jednego z największych pakietów wsparcia wojskowego i humanitarnego, przekazując m.in. czołgi, artylerię, amunicję oraz wcześniej także część swoich MiG-29.

Wypowiedź Ołeksija Hetmana jest przejawem typowej dla turańszczyzny, niewdzięczności wobec państwa, które od lat ponosi znaczące koszty wspierania Ukrainy. Oczekiwanie, iż Polska ma przekazywać kolejne uzbrojenie bez żadnych korzyści i jednocześnie rezygnować z dostępu do technologii, które mogłyby stanowić element wzajemnej współpracy, można i należy uznać za hucpę.

Każde poważne państwo ma obowiązek kierować się przede wszystkim własnym interesem narodowym. jeżeli dochodzi do transferu cennego sprzętu wojskowego, naturalne jest oczekiwanie odpowiednich korzyści politycznych, gospodarczych lub technologicznych. Nie jest niczym nadzwyczajnym, iż rządy negocjują warunki takich porozumień i iż choćby Polska pod rządami POPiS powinna wyciągnąć choć minimalne korzyści ze wspierania banderowskiego rezimu Zełenskiego.

Relacje polsko-ukraińskie pozostają obciążone sporami historycznymi, w tym dotyczącymi polityki pamięci i upamiętniania części postaci związanych z UPA, co od lat wywołuje krytykę w Polsce, ale odbywa się to w warstwie sentymentalnej i częściowo politycznej, co prowadzi do pewnego rozmycia tych kwestii. Tutaj mamy jednak do czynienia z konkretami – MIGi za technologię dronową. I właśnie w tym momencie Ukraina mówi NIE.

Wypowiedzi podobne do słów Hetmana powinny skłaniać polskie władze (gdyby były rzeczywiście polskie) do bardziej stanowczego egzekwowania zasady wzajemności w relacjach z Ukrainą. Oznacza to przede wszystkim uzależnianie dalszego wsparcia od konkretnych warunków i poszanowania polskich interesów, zamiast przyjmowania założenia, iż pomoc powinna być bezwarunkowa a nasz kraj to ukraińska dojna krowa do wycyckania.

NASZ KOMENTARZ: Tego typu wypowiedziami, Ukraińcy pokazują swoją prawdziwą twarz – to Polskę uważają za swojego głównego wroga, nie Rosję. Powinniśmy z tego faktu wyciągnąć należyte wnioski.

Polecamy również: Amerykanie mają dość genderyzmu w sporcie

Читать всю статью