Ukraińska gwiazda śpiewa o „wolności Szuchewycza”

magnapolonia.org 8 часы назад

Wczoraj w Kijowie wystąpił Artem Loik, ukraiński raper i popularny wykonawca, który w swojej twórczości podejmuje również temat ukraińskiego nacjonalizmu oraz historii związanej z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów. Szczególne kontrowersje budzi jego utwór poświęcony Romanowi Szuchewyczowi, dowódcy UPA i jednej z najważniejszych postaci ukraińskiego ruchu szowinistycznego, którego działalność pozostaje związana z ludobójstwem Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Ukraińska gwiazda śpiewa o „wolności Szuchewycza”. Loik nie pozostawia wątpliwości co do swojego stosunku do Szuchewycza, przedstawiając go jako bohatera i wzór dla współczesnych Ukraińców. „Nie ONZ prowadzi nas, ale OUN! Wzorujemy się na tobie, generale Szuchewyczu!” — śpiewa artysta.

W dalszej części utworu pojawia się fragment, który może być szczególnie kontrowersyjny dla polskich odbiorców, ponieważ Polacy zostają przedstawieni jako historyczny przeciwnik Ukraińców. „Mamy tego samego wroga, niczym diabelski fars, z którym mierzyli się Chmielnicki, Bołboczan i wy!” — słyszymy w piosence. Loik odwołuje się tym samym do kozackich przywódców walczących przeciwko Rzeczypospolitej.

Jeszcze większe kontrowersje budzi fragment dotyczący batalionu Nachtigall, którego powstanie było związane ze współpracą części ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego z Niemcami. „Rosyjska propagando, choćbyś zarzucała nam nazizm, wszyscy Ukraińcy wiedzą dlaczego powstał Nachtigall!” — przekonuje Loik, przedstawiając zarzuty dotyczące współpracy ukraińskich nacjonalistów z Niemcami jako element rosyjskiej propagandy.

Utwór nie ogranicza się więc do przedstawienia Szuchewycza jako postaci historycznej, ale zawiera jednoznaczny pozytywny przekaz dotyczący jego działalności oraz tradycji ukraińskiego nacjonalizmu. Wymowny jest również finał piosenki, w którym artysta dokonuje jednoznacznej oceny swojego bohatera: „W ojczystym języku jest tylko jeden rym do ‘Szuchewycz’, dobrze szukałem — uwierzcie — to ‘wielkość’!”.

Dla polskiego odbiorcy taki przekaz jest szczególnie problematyczny, ponieważ Roman Szuchewycz pozostaje postacią kojarzoną z UPA oraz zbrodniami popełnianymi na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej. Kontrowersje dotyczą również otoczenia koncertu. W materiałach związanych z wydarzeniami z udziałem Loika pojawia się marka odzieżowa SVA STONE, której symbolika i działalność były krytykowane w związku z odniesieniami do radykalnego nacjonalizmu.

Loik publicznie prezentuje także swoje poparcie dla ukraińskiej odmiany nazizmu, a w swoich wypowiedziach odnosił się m.in. do generała Wałerija Załużnego oraz Iryny Farion, znanej z radykalnych poglądów dotyczących kwestii narodowych i językowych.

Sprawa może mieć znaczenie również z punktu widzenia polskiej polityki wobec Ukrainy. Polska prowadzi bowiem z Kijowem trudny dialog dotyczący pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej oraz kwestii ekshumacji polskich ofiar ukraińskiego nacjonalizmu. Warto więc postawić konkretne pytanie ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Marcinowi Kierwińskiemu oraz ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu: czy Artem Loik jest w tej chwili objęty zakazem wjazdu do Polski, tak jak zakazami wjazdu na Ukrainę zostali objęci polscy badacze zbrodni wołyńskiej?

Jeżeli nie, pojawia się kolejne pytanie: czy ukraiński artysta, który publicznie wychwala zbrodniarza Romana Szuchewycza i przedstawia go jako wzór godny naśladowania, będzie mógł w przyszłości bez przeszkód występować w Polsce? W przypadku Loika przekaz jest wyjątkowo jednoznaczny: Szuchewycz nie jest przedstawiany jako kontrowersyjna postać historyczna, ale jako bohater, którego „wielkość” ma stanowić wzór dla współczesnych Ukraińców. A skoro tak, Wołyń 2.0 staje się coraz bardziej realny.

Na razie mamy „jedynie” zapowiadane przez Natalię Panczenko podpalenia oraz prowokacje Ukraińców z kamerkami, zgodnie z wytycznymi ukraińskiej ambasady.

Polecamy również: Skandal w POLIN. Wybielano żydostalinowską zbrodniarę

Читать всю статью