Warszawscy policjanci zatrzymali 27-letniego obywatela Ukrainy, podejrzanego o wyłudzenie od 60-latka złota i pieniędzy o łącznej wartości blisko 350 000 zł. Do zatrzymania doszło podczas rutynowej kontroli – mężczyzna okazał się nerwowy, a w jego bagażu znaleziono kruszec pochodzący z oszustwa inwestycyjnego. 60-latek został zmanipulowany obietnicami szybkich i „bezpiecznych” zysków, przekazując największą część majątku przestępcom. Zatrzymany trafił do aresztu, grozi mu do 10 lat więzienia.
Ukrainiec ukradł Polakowi złoto dużej wartości. Ten przypadek odbija się szerokim echem w mediach – i słusznie. Trudno jednak analizować go w oderwaniu od kontekstu, w jakim funkcjonuje współczesna polityka migracyjna Polski.
Od początku wielkiej fali migracji po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, do Polski przybyło i osiedliło się około 1,55 mln obywateli Ukrainy – to największa grupa obcokrajowców w kraju. Napływ tak ogromnej liczby osób w krótkim czasie, w większości w wieku produkcyjnym, powoduje silne napięcia społeczne. Wielu Polaków odczuwa presję rynku pracy, obciążeń publicznych oraz zmianę struktury społecznej. Kryminalne incydenty, takie jak oszustwa na seniorach czy anonimowe statystyki, bywają wykorzystywane w debacie publicznej jako argumenty za surowszym podejściem do migracji.
Argumentacja krytyków obecnej polityki migracyjnej często bazuje na doświadczeniach podobnych zdarzeń. Od 2022 roku lokalne doniesienia medialne odnotowują przypadki, w których obywatele Ukrainy uczestniczyli w procederach wyłudzania pieniędzy od starszych osób; podobne grupy zostały zatrzymane także w innych miastach, gdzie przestępcy, wykorzystując metodę „na policjanta” wyłudzali blisko milion złotych od seniorów.
Część komentatorów i polityków postrzega otwarcie granic i szybkie udzielanie zezwoleń na pracę bez wcześniejszych dokładnych sprawdzeń bezpieczeństwa jako błąd. W ich ocenie wiąże się to z ryzykiem wprowadzenia do społeczności osób, które nie są odpowiednio zweryfikowane i integrują się wybiórczo, a w skrajnych przypadkach angażują się w działania przestępcze.
Sprawa opisanego przez media oszusta nie jest jedynym przestępstwem popełnionym przez cudzoziemców na terytorium Polski, ale nie daje pełnego obrazu sytuacji. Krytyka liberalnej polityki migracyjnej – szczególnie wobec osób w wieku poborowym – opiera się na realnych obawach społecznych i ekonomicznych. Ci ludzie nie asymilują się i zamiast pracować, wiążą się ze światem przestępczym.
Prawo i polityka powinny chronić obywateli oraz zapewnić im bezpieczeństwo. PAnować powinna jasna zasada – albo uczysz się języka, asymilujesz z polską większością i przestrzegasz prawa, albo wracasz do swojego kraju.
Wystarczą nam właści przestępcy. Nie potrzebujemy cudzych.
Polecamy również: Rząd Tuska zamknął najlepszą porodówkę w Polsce







