Ukraińcy w Polsce nie zamierzają uczyć się języka polskiego

magnapolonia.org 2 часы назад

W mediach społecznościowych pojawiają się wpisy sugerujące, iż Ukraińcy mieszkający w Polsce coraz częściej nie chcą używać języka polskiego – choćby w sytuacjach zawodowych, gdzie jego znajomość jest formalnym wymogiem. Jako przykład podaje się aplikacje o pracę wysyłane w języku ukraińskim lub zapisane alfabetem innym niż łaciński, co ma rzekomo frustrować pracodawców, urzędników i klientów. Tego typu przekaz trafia na podatny grunt, bo dowodzi, jaką fikcją jest rządowa propaganda rzekomej asymilacji.

Ukraińcy nie zamierzają uczyć się języka polskiego. Polska jest dziś krajem, w którym przebywa kilka milionów obywateli Ukrainy – zarówno „uchodźców wojennych”, jak i migrantów zarobkowych. W takiej skali migracji bariera językowa nie jest zjawiskiem wyjątkowym. Badania dotyczące migracji w Europie pokazują, iż nauka języka kraju przyjmującego zajmuje zwykle od kilkunastu miesięcy do kilku lat i zależy od wieku, wykształcenia, rodzaju pracy oraz dostępu do kursów językowych. Sam fakt, iż ktoś aplikuje do pracy bez biegłej znajomości języka, nie oznacza automatycznie, iż „nie zamierza się go uczyć”.

Na rynku pracy od dawna funkcjonują sektory, w których znajomość języka polskiego nie była warunkiem koniecznym, zwłaszcza w pracach fizycznych, magazynowych czy produkcyjnych. Wielu migrantów zaczyna właśnie tam, ucząc się języka stopniowo w praktyce. Problem pojawia się wtedy, gdy kandydaci aplikują na stanowiska wymagające bezpośredniego kontaktu z klientem lub obsługi formalnej, gdzie brak wspólnego języka rzeczywiście utrudnia funkcjonowanie firmy. Z punktu widzenia pracodawcy jest to realne wyzwanie, dlatego w przypadku takich posad, domagają się dobrej znajomości języka.

Tymczasem choćby w przypadku aplikowania na tego typu posady, pojawiają się obcokrajowcy, którzy potrafią bezczelnie wysyłać do pracodawców swoje CV w obcym języku oraz deklarować, iż polskiego nie znają. „Ukraińcy nie zamierzają w Polsce używać polskiego? Rośnie skala problemu: wysyłają CV do firm, w których nie zamierzają mówić po polsku, mimo iż stanowisko tego wymaga. Ba, dokument piszą własnym alfabetem! Obsługi sklepów, urzędy, zwykli ludzie – wszyscy zaczynają mieć dość problemów z najprostszą komunikacją. „Gościna” chyba poszła nieco za daleko” – napisał na swoim X Paweł Usiądek z Konfederacji.

Do swojego komentarza, Usiądek załączył wypowiedź jednego z pracodawców, co ciekawe, posiadającego lewicowe poglądy polityczne.

Ukraińcy nie zamierzają w Polsce używać polskiego? Rośnie skala problemu: wysyłają CV do firm, w których nie zamierzają mówić po polsku, mimo iż stanowisko tego wymaga. Ba, dokument piszą własnym alfabetem! Obsługi sklepów, urzędy, zwykli ludzie – wszyscy zaczynają mieć dość… pic.twitter.com/lE6kw9tKKF

— Paweł Usiądek (@PUsiadek) February 2, 2026

Teoretycznie, znajomość języka kraju przyjmującego jest kluczowa dla integracji, bezpieczeństwa i spójności społecznej. Ostentacyjne wycofywanie się z tego imigrantów i deklarowanie przez nich, iż będą mówić wyłącznie w swoim języku, powinno być dla władz sygnałem alarmowym, iż podobnie jak na Zachodzie, także w Polsce asymilacja imigrantów nie powiedzie się. Niestety, wygląda na to, iż władze doskonale o tym wiedza, a mimo to patronują masowej imigracji, mają na horyzoncie ideologię podmiany, o której ostatnio bardzo wylewnie mówili europejscy liderzy skrajnej lewicy.

Polecamy również: Rząd Tuska uderza w hotelarzy

Читать всю статью