- Pozycja międzynarodowa Polski spadła zdecydowanie i po tym akcie jeszcze bardziej spadnie - stwierdził w programie "Punkt widzenia Szubartowicza" prof. Jacek Czaputowicz. Zdaniem byłego szefa polskiej dyplomacji prezydent Karol Nawrocki podjął "niewłaściwe działania", odbierając Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Stwierdził, iż Polska przegrała wymianę ciosów z Ukrainą.
"Ukraina wychodzi zwycięsko". Czaputowicz wskazuje błąd Nawrockiego

Według prof. Jacka Czaputowicza sprawa związana z nadaniem przez Zełenskiego jednostce wojskowej imienia "bohaterów UPA", późniejsze napięcia między Kijowem a Warszawą i odebranie prezydentowi Ukrainy przez Nawrockiego Orderu Orła Białego, w konsekwencji oznacza porażkę Polski.
Spór z Ukrainą. Prof. Jacek Czaputowicz: Spadek znaczenia Polski
- Prezydent Nawrocki podejmuje niewłaściwe działania. Przede wszystkim, to jest główny zarzut - nieskuteczne, bo oczywiście trzeba domagać się szacunku dla naszej pamięci o ofiarach na Wołyniu. Natomiast okazało się, iż podjął te działania, odebrał order i jest to wszędzie komentowane i krytykowane. Natomiast nic nie wskazuje na to, żeby Ukraina zmieniła tę nazwę. Innymi słowy, nie wygraliśmy tej wymiany (ciosów - red.) - powiedział.
Odnosząc się do zdecydowanego - jak wskazują sondaże - poparcia Polaków dla decyzji prezydenta, Czaputowicz tłumaczył, iż "nie zawsze opina publiczna rozumie uwarunkowania (w polityce międzynarodowej - red.), one są takie, iż nasza pozycja bardzo osłabła".
ZOBACZ: Co dalej z odesłanym orderem Zełenskiego? Rzecznik prezydenta: Dziś go odebraliśmy
- Mówię o spadku znaczenia Polski. Będziemy z podejrzliwością traktowani. (...) Nie będziemy zapraszani do tych różnych rozstrzygnięć, które będą się dziać wokół Ukrainy. Nasz status, pozycja międzynarodowa Polski spadła zdecydowanie i po tym akcie jeszcze bardziej spadnie - tłumaczył.
Odebranie Zełenskiemu orderu. "Nieprzyjazny gest"
Były minister spraw zagranicznych w rządzie PiS uważa, iż Polska nie jest postrzegana, jako państwo, które "może zainwestować coś więcej na Ukrainie". - Sami wyłączyliśmy się z tej misji stabilizacyjnej, odmawiając udziału. Ale najważniejsze, nie jesteśmy w grupie państw E3 (Wielka Brytania, Francja, Niemcy - red.), która ma się zajmować przyszłością Ukrainy - mówił.
Ocenił też, iż Polska jest postrzegana przez Zachód jako "państwo, które przeszkadza w zawarciu porozumienia". - Myślę, iż też ta obraza wobec prezydenta Zełenskiego na pewno nie będzie sprzyjać temu, żeby Ukraina walczyła o miejsce Polski przy stole (negocjacyjnym - red.). Bo to jednak był bardzo nieprzyjazny gest - dodał.
ZOBACZ: Kolejny ukraiński polityk oddaje order. "Każdy naród ma prawo do swoich bohaterów"
Jednocześnie Czaputowicz podkreślił, iż nadanie ukraińskiej jednostce imienia "bohaterów UPA" nie powinno się wydarzyć - To jest dla Polski bardzo bolesne. Przecież te zbrodnie ludobójcze na Wołyniu miały miejsce - mówił.
"Ukraina wychodzi zwycięsko"
Dyplomata podkreślił, iż instrumenty zastosowane przez państwo polskie w tym przypadku zawiodły. - W relacjach międzynarodowych stosuje się inne działania. Mogła być to bardzo poważna nota dyplomatyczna, mogłoby to być wezwanie ambasadora, a choćby mogłaby to być uchwała Sejmu, ale nie coś z innej kategorii, coś co dotyczy kwestii godnościowych, czyli zabranie orderu - tłumaczył.
- Ukraina wychodzi zwycięsko, bo utrzymała zmianę nazwy. Odesłała ordery, nie tylko prezydent Zełenski, ale wyżsi urzędnicy administracji i zostawiła nas w kropce - podsumował Czaputowicz.
Wskazał też na niepewność w Warszawie co do obecności Zełenskiego podczas konferencji dot. odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w Gdańsku. - To państwo polskie jest tutaj zdegradowane, jeżeli Zełenski by nie przyjechał - stwierdził.











