Ukraina bez pocisków do Patriotów? Zima sprawdzi Zachód

dzienniknarodowy.pl 8 часы назад
Zdjęcie: Ukraina bez pocisków do Patriotów? Zima sprawdzi Zachód


Ukraina może wejść w jesień i zimę 2026 r. z niemal wyczerpanymi zapasami pocisków przechwytujących do Patriotów. Defence24 alarmuje, iż Rosja zwiększa użycie rakiet balistycznych, a apele Kijowa wciąż nie dały przełomu. Dla Polski oznacza to większą presję na wschodnią flankę i twarde pytanie o własną obronę.

Rakiety balistyczne wracają jako zimowa broń

Rosja zwiększa częstotliwość uderzeń rakietami balistycznymi, a Ukraina ma niemal wyczerpane zapasy pocisków przechwytujących do amerykańskich zestawów Patriot. Tak wynika z alarmu opisanego przez Defence24. To nie jest techniczny szczegół z katalogu uzbrojenia. To różnica między miastem osłoniętym a miastem, które czeka na trafienie.

Patrioty pozostają dla Kijowa najważniejszym narzędziem przeciw rakietom balistycznym. Drony i część pocisków manewrujących można zwalczać innymi systemami, ale przy Iskanderach i podobnych środkach pole manewru jest znacznie mniejsze. Dlatego temat Patriotów i bezpieczeństwa Polski nie jest telewizyjną przepychanką. To rozmowa o zasobach, które kończą się szybciej, niż politycy lubią przyznawać.

Zełenski prosi o zapasy, których Zachód pilnuje dla siebie

Wołodymyr Zełenski mówił w sierpniu, iż Ukraina potrzebuje części amerykańskich zapasów pocisków do Patriotów, aby przetrwać zimę. Według relacji Euronews prezydent Ukrainy wskazywał na 5 proc. amerykańskich zasobów jako poziom potrzebny do obrony w okresie zimowym. Brzmi jak niewiele. W realiach produkcji zbrojeniowej i zapasów NATO to jednak żądanie politycznie ciężkie.

Zachód przez lata mówił o obronie Ukrainy wielkimi zdaniami, ale przemysł zbrojeniowy nie reaguje na konferencje prasowe. Reaguje na moce produkcyjne, kontrakty, stal, elektronikę i ludzi. jeżeli pocisków brakuje dziś, to nie pojawią się masowo jutro rano. Tę lekcję Europa przerabia z opóźnieniem i za cudzą cenę.

Polska nie może oddać własnej tarczy

Dla Warszawy sprawa ma dwa końce. Pierwszy jest oczywisty: im słabsza ukraińska obrona powietrzna, tym większa swoboda Rosji w niszczeniu infrastruktury na Ukrainie i tym większe ryzyko kolejnych fal destabilizacji przy naszej granicy. Drugi jest równie ważny: Polska nie może łatać każdej luki cudzym kosztem, o ile miałoby to uszczuplić własną obronę.

Dlatego wcześniejsze wypowiedzi o tym, czy jest decyzja o kolejnych rakietach Patriot, trzeba czytać bez emocjonalnego szantażu. Pomoc napadniętemu państwu leży w polskim interesie. Ale interes narodowy wymaga hierarchii: najpierw bezpieczeństwo obywateli Rzeczypospolitej, potem wsparcie sojusznika, zawsze w ramach realnych zasobów.

Bruksela lubi deklaracje, wojna liczy magazyny

Kryzys Patriotów pokazuje słabość zachodniego modelu bezpieczeństwa. Przez lata elity europejskie chętnie mówiły o wartościach, klimacie, federalizacji i kolejnych projektach ideologicznych. Tymczasem Rosja produkowała amunicję, drony i rakiety. Wojna nie pyta o rezolucje. Wojna pyta, ile jest pocisków w magazynie.

Polska prawica powinna wyciągnąć z tego prosty wniosek. Nie wolno budować bezpieczeństwa na obietnicy, iż ktoś kiedyś dostarczy brakujące uzbrojenie. Potrzebne są krajowe rezerwy, własny przemysł, twarde kontrakty i polityka, która nie boi się mówić Zachodowi: solidarność tak, rozbrajanie Polski nie.

Zima będzie testem sprawczości

Jeżeli Rosja uderzy zimą w ukraińską energetykę i zaplecze frontu, niedobór pocisków przechwytujących stanie się problemem strategicznym dla całego regionu. To będzie także test dla NATO. Nie deklaracji, ale umiejętności szybkiego działania.

Dla Polski stawka jest jasna. Każdy rosyjski sukces na Ukrainie przesuwa presję bliżej naszej granicy. Każdy pochopnie oddany element polskiej tarczy osłabia nasz dom. Realizm narodowy nie polega na obojętności wobec Kijowa. Polega na tym, by pomagać mądrze, liczyć zasoby i nigdy nie zapominać, komu polskie państwo ma służyć w pierwszej kolejności.

Źródło: Defence24, Euronews, Ukrainska Pravda, Financial Times.

Źródło: Defence24

Читать всю статью