Ujarzmić wzburzony tłum

polska-zbrojna.pl 4 часы назад

Nielegalni migranci forsują ustawioną na granicy zaporę i atakują żołnierzy. Jeden zostaje ranny. Do akcji wkraczają siły szybkiego reagowania oraz grupa ewakuacji medycznej – oto scenariusz ćwiczeń, które przechodzą żołnierze strzegący polsko-białoruskiej granicy. w tej chwili służbę pełnią tam głównie jednostki 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej.

Takie ćwiczenia przechodzą wszyscy żołnierze wyznaczeni do patrolowania granicy z Białorusią. Zaliczają je w macierzystych garnizonach. Po tym, jak przyjadą w rejon operacji, treningi są powtarzane. – Prowadzimy je również na tzw. pasku. Chodzi o to, żeby żołnierze podtrzymywali nawyki i nauczyli się w jak najlepszy sposób reagować na sytuacje kryzysowe – tłumaczy por. Piotr Gulbicki, rzecznik V zmiany operacji „Bezpieczne Podlasie”.

Ćwiczenia realizowane są regularnie. – Scenariusze staramy się modyfikować, wzbogacać o nowe warianty zagrożeń. Żołnierze muszą przestrzegać procedur, nie powinni jednak popadać w rutynę – dodaje jeden z instruktorów prowadzących szkolenia.

REKLAMA

Scenariusz realizowany ostatnio zakładał, iż przez granicę do Polski próbuje się przedostać grupa agresywnych mężczyzn. Intruzi zaatakowali dwuosobowy patrol. Jeden z żołnierzy, ugodzony kamieniem, upadł na ziemię. Towarzyszący mu kolega przyklęknął w jego pobliżu z tarczą. W ten sposób zdołał osłonić zarówno rannego, jak i siebie. Jednocześnie przez radio wezwał pomoc. niedługo na miejscu pojawiła się wojskowa grupa szybkiego reagowania, wyposażona m.in. w broń gładkolufową i gaz pieprzowy. Jej członkowie wyhamowali napór agresorów. Tymczasem do rannego żołnierza dotarł zespół medyczny, który ewakuował go w bezpieczne miejsce, udzielając niezbędnej pomocy.

To były ćwiczenia, bo żołnierze muszą być przygotowani na różne sytuacje, pomimo tego, iż w ostatnim czasie na granicy jest znacznie spokojniej niż kiedyś. Spadek liczby incydentów potwierdzają statystyki. Z danych, które kilkanaście dni temu opublikowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, wynika, iż od początku roku do połowy września odnotowano 472 próby nielegalnego przekroczenia granicy. Dla porównania – w analogicznym okresie roku ubiegłego takich zdarzeń było ponad 25,5 tys.

W przeszłości żołnierze nierzadko padali ofiarą agresji – byli np. obrzucani kamieniami, butelkami czy płonącymi konarami. Do najbardziej drastycznej sytuacji doszło w maju 2024 roku, kiedy jeden z agresywnych migrantów ugodził nożem sierż. Mateusza Sitka. Żołnierz zmarł w szpitalu.

Operacja „Bezpieczne Podlasie” została uruchomiona w sierpniu 2024 roku. Była reakcją na kryzys migracyjny wywołany przez białoruskie służby, które podstępnie ściągały do Europy obywateli państw Azji i Afryki, po czym starały się ich przepchnąć na polską stronę. Żołnierze zaczęli być kierowani na granicę z Białorusią już latem 2021 roku. Mieli udzielić wsparcia funkcjonariuszom Straży Granicznej. W szczytowym momencie liczba wojskowych sięgnęła 15 tys. Niebawem ich obecność przybrała formę skoordynowanej operacji. Żołnierze zabezpieczają granicę, wyruszają na patrole, a jeżeli natkną się na nielegalnych migrantów, zatrzymują ich i przekazują Straży Granicznej. w tej chwili na Podlasiu służbę pełni już piąta zmiana. Składa się głównie z jednostek 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej.

Łukasz Zalesiński
Читать всю статью