Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała przed czwartkowym szczytem UE, iż państwa członkowskie powinny realizować reformy gospodarcze i instytucjonalne «w mniejszych grupach», jeżeli nie uda się osiągnąć jednomyślności wszystkich 27 krajów. To odpowiedź na wyzwanie dotyczące konkurencyjności Unii wobec USA i Chin – tematu przewodniego nadchodzącego szczytu.
W liście skierowanym do przywódców unijnych von der Leyen podkreśliła: «Naszą ambicją powinno być zawsze osiąganie porozumienia między wszystkimi 27 państwami członkowskimi. Jednak w sytuacjach, w których brak postępów lub ambicji grozi podważeniem konkurencyjności Europy lub jej umiejętności działania, nie powinniśmy wahać się przed wykorzystaniem możliwości przewidzianych w traktatach w zakresie wzmocnionej współpracy». Dyskusje na szczycie będą opierać się na raportach przygotowanych przez byłych premierów Włoch – Mario Draghiego i Enrico Lettę.
Pięć obszarów działania
Przewodnicząca KE zarysowała pięć kluczowych kierunków reform. Pierwszym jest deregulacja i uproszczenie prawa unijnego poprzez pakiety «Omnibus» oraz kompleksowy przegląd ram prawnych, co ma zmniejszyć biurokrację dla firm i obywateli. Drugim – dywersyfikacja handlu i wzmocnienie partnerstw międzynarodowych, w tym nowe umowy handlowe oraz ochrona przed nieuczciwymi praktykami.
Trzecim obszarem jest pogłębienie jednolitego rynku przez intensywniejsze egzekwowanie przepisów UE, usunięcie barier wewnętrznych i wprowadzenie «28. reżimu» – zunifikowanych zasad dla firm. Von der Leyen wskazała także na transformację cytuję i innowacje, obejmujące masowe inwestycje w sztuczną inteligencję, półprzewodniki i technologie kwantowe. Piątym filarem są inwestycje publiczne i prywatne wspierane przez przyszły budżet wieloletni UE.
Koncepcja «pragmatycznego federalizmu»
Mario Draghi wzywał już w ubiegłym roku do «pragmatycznego federalizmu» w UE dla wspólnych projektów – od energii po bezpieczeństwo. Jego wizja zakłada system «zbudowany poprzez koalicje chętnych ludzi wokół wspólnych interesów strategicznych, uznając, iż zróżnicowane atuty Europy nie wymagają, aby wszystkie kraje rozwijały się w tym samym tempie».
Jak cytuje Politico, Draghi wyjaśnił: «Wszyscy, którzy chcieliby dołączyć, mogliby to zrobić, a ci, którzy próbowaliby zablokować postęp, nie mogliby już dłużej powstrzymywać innych». Portal ocenił tę propozycję jako model «wielu prędkości».
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).
