— To choćby nie są metody Jacka Kurskiego. To czysty PRL, i to z najgorszych lat – słyszymy od jednego z pracowników TVP Wrocław. Stacja najpierw zablokowała materiał o prezydencie Jacku Sutryku, potem zawiesiła w pracy dwóch wydawców, którzy pytali o losy nagrania. „To są działania represyjne” – komentuje w sieci Marcin Brodowski, były szef „Faktów” w TVP