Tusk wraca do weta w sprawie kryptoaktywów. W tle Zondacrypto

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Tusk wraca do weta w sprawie kryptoaktywów. W tle Zondacrypto


Donald Tusk zapowiedział 28 sierpnia, iż zwróci się do marszałka Sejmu o ponowne głosowanie nad wetem prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Premier łączy ten ruch ze sprawą Zondacrypto. Dla Polaków stawką jest ochrona pieniędzy klientów bez zduszenia krajowych firm nadmiernymi kosztami i uznaniowością nadzoru.

Tusk chce ponownego głosowania

Premier Donald Tusk zapowiedział przed piątkowym posiedzeniem rządu, iż wystąpi do marszałka Sejmu o powrót do prezydenckiego weta wobec ustawy o rynku kryptoaktywów. Najbliższe posiedzenie izby zaplanowano na 2-4 września, ale termin samego głosowania nie został jeszcze oficjalnie wskazany.

Tusk przedstawił sprawę jako reakcję na informacje pojawiające się w postępowaniu dotyczącym Zondacrypto. Premier użył bardzo mocnych ocen i mówił o rozbudowanym systemie powiązań. Trzeba jednak zachować podstawową granicę: śledczy wciąż badają poszczególne wątki sprawy, a zarzuty i polityczne deklaracje nie są prawomocnym wyrokiem.

Śledztwo nie zastąpi debaty nad ustawą

Rynek kryptoaktywów wymaga jasnych reguł. Klienci powierzają platformom realne pieniądze, a państwo ma obowiązek ścigać oszustwa i pilnować, by zobowiązania wobec użytkowników nie były fikcją. To kwestia bezpieczeństwa portfeli Polaków.

Równie ważne jest jednak to, by rząd nie wykorzystywał głośnego śledztwa jako pałki do wymuszania poparcia dla dowolnego projektu. Ustawę trzeba oceniać przepis po przepisie: zakres uprawnień Komisji Nadzoru Finansowego, koszty licencji, wysokość opłat i możliwość skutecznego odwołania od decyzji urzędniczych. Emocje wokół Zondacrypto nie zwalniają Sejmu z tej pracy.

Wcześniej Tusk podtrzymywał także rosyjski trop w sprawie Zondacrypto, nie ujawniając publicznie nowego dowodu. o ile część materiału ma charakter niejawny, powinny go oceniać adekwatne służby, prokuratura i sąd. Opinia publiczna nie może otrzymywać politycznych wyroków zamiast sprawdzalnych faktów.

Spór o nadzór i wolność gospodarczą

Projekt ustawy złożony przez rząd zakładał między innymi określenie zasad prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów, odpowiedzialności cywilnej i nadzoru nad rynkiem. Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy z 15 maja 2026 roku.

Obóz rządzący przekonuje, iż regulacja zwiększyłaby bezpieczeństwo klientów. Krytycy wskazują na ryzyko nadmiernych obciążeń i osłabienia polskich przedsiębiorstw wobec zagranicznej konkurencji. To spór realny, a nie techniczny szczegół. Zbyt słaby nadzór zostawia ludzi bez ochrony. Zbyt ciężki wypycha innowacyjne firmy z Polski i oddaje rynek większym podmiotom z innych państw.

Do odrzucenia prezydenckiego weta potrzeba większości trzech piątych głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Rząd musi więc szukać poparcia poza własnym zapleczem. Sam rozgłos afery nie gwarantuje wymaganej większości.

Państwo ma chronić obywatela, nie urząd

Polacy potrzebują przepisów, które zabezpieczą ich środki, wymuszą przejrzystość działania platform i pozwolą gwałtownie reagować na nadużycia. Potrzebują też wolności gospodarczej oraz przewidywalnego prawa. Jedno nie wyklucza drugiego.

Jeśli Tusk chce przełamać weto, powinien przedstawić publicznie rzeczowe uzasadnienie każdej spornej regulacji. Państwo nie może budować prawa pod wpływem jednej afery ani zasłaniać niedopracowanych przepisów powagą prokuratorskiego postępowania. Stawką jest zaufanie obywateli do rynku i do instytucji Rzeczypospolitej.

Źródła: Money.pl, Sejm RP, Kancelaria Prezydenta RP.

Źródło: Money.pl

Читать всю статью