Tusk rozmawiał z Magyarem po tragedii na M3. Pomoc dla polskich rodzin

dzienniknarodowy.pl 6 часы назад
Zdjęcie: Tusk rozmawiał z Magyarem po tragedii na M3. Pomoc dla polskich rodzin


Donald Tusk rozmawiał 16 sierpnia z premierem Węgier Péterem Magyarem po wypadku polskiego autokaru na autostradzie M3, w którym zginęło 12 osób. Polski premier podziękował za dotychczasową pomoc i zapowiedział dalsze wsparcie. Dla rodzin ofiar liczy się teraz szybka informacja, opieka konsularna i transport rannych.

Rozmowa po nocnej katastrofie

Donald Tusk rozmawiał z premierem Węgier Péterem Magyarem po katastrofie polskiego autokaru na autostradzie M3. Jak podała Gazeta.pl, polski premier dziękował stronie węgierskiej za dotychczasową pomoc, a Magyar złożył kondolencje rodzinom ofiar i całej Polsce. W takiej chwili państwo nie może ograniczyć się do słów. Musi być obecne przy rannych, przy rodzinach i przy ustalaniu prawdy.

Według doniesień międzynarodowych agencji i polskich mediów autokarem podróżowało 57 pasażerów i dwóch kierowców. Pojazd wracał z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny. Na autostradzie M3 na Węgrzech zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało ciężko rannych. O samej katastrofie pisaliśmy szerzej w tekście, iż polski autokar rozbił się na Węgrzech.

Pomoc musi być konkretna

MSZ uruchomiło infolinię Ambasady RP w Budapeszcie dla rodzin i bliskich ofiar oraz rannych. Podany przez resort numer to +36 20 472 95 02. Ministerstwo zastrzegło, iż ze względu na dużą liczbę połączeń linia może być chwilami przeciążona. To zrozumiałe technicznie, ale dla rodzin każda godzina bez informacji jest ciężarem.

Dlatego reakcja dyplomacji, służb medycznych i rządu musi być prosta: identyfikacja ofiar, opieka nad rannymi, kontakt z bliskimi, wsparcie psychologiczne i sprawny powrót poszkodowanych do kraju, gdy lekarze na to pozwolą. W osobnym materiale opisywaliśmy zapowiedź misji medyczno-konsularnej po katastrofie na M3. Tu nie chodzi o wizerunek władzy. Chodzi o obowiązek wobec polskich obywateli.

Bez spekulacji przed ustaleniami

Wstępne informacje wskazywały, iż kierowca mógł zasnąć za kierownicą. To hipoteza, nie wyrok. Przyczyny tragedii muszą ustalić adekwatne służby, z pełnym sprawdzeniem czasu pracy kierowców, trasy, stanu pojazdu i warunków nocnej jazdy. Rodziny ofiar zasługują na prawdę, a nie na medialne domysły.

Węgierskie służby ratunkowe działały na miejscu po wypadku, a polskie służby konsularne pozostają zaangażowane w pomoc poszkodowanym. Tak właśnie wygląda realny wymiar relacji państw: nie w deklaracjach składanych przy stołach konferencyjnych, ale w godzinie próby, gdy trzeba ratować ludzi i wspierać rodziny.

Polska wspólnota w godzinie bólu

Ta tragedia dotknęła ludzi wracających z pielgrzymki. To ważne, bo za suchą liczbą ofiar stoi wspólnota rodzin, parafii i miejscowości, zwłaszcza na Podkarpaciu. Słowa kondolencji mają sens tylko wtedy, gdy idzie za nimi sprawne działanie instytucji.

Państwo polskie ma obowiązek dopilnować, by żaden bliski ofiar nie został sam z chaosem informacji. Ma też obowiązek spokojnie, bez politycznego teatru, wyciągnąć wnioski dla bezpieczeństwa przewozów autokarowych. Pamięć o zmarłych wymaga ciszy, modlitwy i rzetelnego dochodzenia.

Źródło: Gazeta.pl, MSZ, AP, Euronews.

Źródło: Gazeta.pl Wiadomości

Читать всю статью