Donald Tusk 1 października odpowiedział słowem „Duma!” na nagranie Sławomira Mentzena kpiące z kobiet przyjętych do dolnośląskiej policji. Formacja pozyskała ponad 150 nowych funkcjonariuszy. Spór gwałtownie stał się politycznym widowiskiem, choć dla Polaków liczą się przede wszystkim wymagania, wyszkolenie i skuteczność ludzi odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo.
Mentzen uderzył w nowe policjantki
Dolnośląska policja poinformowała o przyjęciu ponad 150 nowych funkcjonariuszy. Sławomir Mentzen opublikował następnie nagranie, w którym pokazał fotografie nowo przyjętych kobiet i ironicznie pytał odbiorców, czy czują się bezpieczniej. W materiale wspomniał o zorganizowanej przestępczości, gruzińskich gangach i weteranach ukraińskich.
Nagranie wywołało krytykę. W osobnym materiale opisaliśmy, dlaczego Mentzen wskazał realny problem, ale wybrał chybiony cel. Państwo musi umieć przeciwstawić się brutalnym przestępcom, a policjant kierowany do takiej służby powinien spełniać wymagania odpowiadające zadaniu. Nie wynika z tego jednak, iż kobietę w mundurze wolno z góry uznać za niezdolną do służby. O wartości funkcjonariusza rozstrzygają przygotowanie, sprawność, odporność i uczciwość.
Tusk napisał: „Duma!”
Donald Tusk zamieścił 1 października na platformie X fotografię kilkunastu policjantek. Dodał jedno słowo: „Duma!”, a wpis opatrzył symbolem serca i polskiej flagi. Była to bezpośrednia odpowiedź na wystąpienie lidera Konfederacji.
Wcześniej zareagował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Napisał do Mentzena, iż policjantki, w odróżnieniu od niego, dobrze służą Polsce. Ta wymiana zdań między Kierwińskim a Mentzenem pokazała, jak gwałtownie rozmowa o bezpieczeństwie została sprowadzona do partyjnej zaczepki. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka pytała z kolei, czy stosunek Mentzena do służby kobiet jest oficjalnym stanowiskiem Konfederacji.
Szacunek dla munduru nie zwalnia państwa z odpowiedzialności
Premier miał prawo stanąć w obronie funkcjonariuszek. Służba Polsce zasługuje na szacunek, a kpina z ludzi tylko ze względu na ich płeć osłabia powagę munduru. Tyle iż jedno słowo i dwa symbole w mediach społecznościowych nie zastąpią odpowiedzi na pytania o jakość naboru, szkolenie, wyposażenie oraz obsadę patroli. Rząd odpowiada za te sprawy realnie, nie wizerunkowo.
Prawica także powinna pilnować miary. Krytyka obniżania standardów ma sens wtedy, gdy wskazuje konkretną normę, decyzję lub zaniedbanie. Fotografia kilku kobiet nie dowodzi, iż norma została złamana. Bez takich danych efektowna prowokacja staje się krzywdzącym skrótem i daje władzy wygodną okazję do moralizowania bez przedstawienia bilansu własnych działań.
Stawka nie dotyczy internetowego pojedynku Tuska z Mentzenem. Chodzi o to, czy na polskiej ulicy pojawi się funkcjonariusz przygotowany do ochrony obywatela i obezwładnienia napastnika. Państwo ma stawiać jasne wymagania, szkolić ludzi do konkretnych zadań i rozliczać ich ze skuteczności. Płeć nie może zastępować oceny kompetencji. Polityczny slogan również nie może jej zastąpić.
Źródło: WP Wiadomości
Źródło: WP Wiadomości











