W luksemburskich biurowcach swoją siedzibę ma nie bezstronny arbiter, ale jeden z najistotniejszych graczy, brutalnie i skutecznie wykorzystujący swoje przewagi. Czy taka sytuacja jest w interesie Polski? W dyskusji o „mentalnym Polexicie”, jaka przetacza się w tej chwili przez debatę publiczną w Polsce, jest pewna instytucja, której poświęca się nieproporcjonalnie mało uwagi. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, bo […]