Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmail Baghei poinformował w czwartek wieczorem, iż Teheran nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej ewentualnego porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Jak podała irańska agencja IRNA, przedstawiciel resortu zdementował również doniesienia sugerujące, iż podpisanie umowy mogłoby nastąpić w najbliższych dniach lub podczas nadchodzącego weekendu. Taki scenariusz wcześniej przedstawiał prezydent USA Donald Trump.
W czwartek po południu czasu polskiego Donald Trump opublikował w mediach społecznościowych zapowiedź zdecydowanych działań militarnych wobec Iranu, obejmujących między innymi infrastrukturę naftową oraz strategiczne obiekty związane z eksportem surowców energetycznych.
Kilka godzin później, po godzinie 19 czasu polskiego, amerykański prezydent poinformował jednak o rezygnacji z planowanych działań.
Rozmowy oraz końcowe punkty zostały, zarówno co do koncepcji, jak i w najdrobniejszych szczegółach, zatwierdzone przez wszystkie zaangażowane strony, w tym przez Stany Zjednoczone, Izrael, Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Turcję, Pakistan, Bahrajn, Kuwejt, Jordanię, Egipt i inne – napisał Donald Trump w swoich mediach społecznościowych.
Co z porozumieniem?
Jeszcze tego samego wieczoru Trump przekonywał, iż zawarcie umowy jest bardzo bliskie. Podkreślał, iż jej głównym celem pozostaje uniemożliwienie Iranowi wejścia w posiadanie broni jądrowej.
Co najważniejsze, będzie to taka umowa, która będzie mówiła o tym, iż Iran nie będzie miał nigdy broni jądrowej. O to właśnie chodziło, to jest cel. To jest coś bardzo, bardzo ważnego. Natomiast niedługo nastąpi podpisanie. Dokumenty są już w tej chwili w końcowych etapach opracowywania – przekazał prezydent USA.
Z kolei, według informacji przekazanych przez Reutersa, rzecznik irańskiego MSZ potwierdził, iż znaczna część treści porozumienia została już uzgodniona. Jednocześnie zwrócił uwagę, iż w trakcie negocjacji strona amerykańska wielokrotnie modyfikowała swoje stanowisko.











