Trump wymownie o Nawrockim. Ale wątek Łukaszenki mógł już sobie darować

natemat.pl 1 час назад
Donald Trump nazwał prezydenta Karola Nawrockiego swoim przyjacielem. Komplement padł w kontekście niedawnej operacji dyplomatycznej, która ostatecznie doprowadziła do uwolnienia Andrzeja Poczobuta z białoruskiego aresztu. Początki starań sięgają wielu miesięcy wstecz. Jak to zostało przeprowadzone zza kulis wielkiej polityki?


Andrzej Poczobut przebywał w białoruskim zamknięciu łącznie przez 1860 dni, czyli 5 lat. Reżim Aleksandra Łukaszenki skazał go na 8 lat więzienia o zaostrzonym rygorze. Władze zarzucały mu działania na szkodę państwa i podżeganie do nienawiści narodowościowej. Prawdziwym powodem represji była jednak jego krytyka białoruskich władz oraz walka o prawa mniejszości polskiej i wolność słowa.

Kulisy uwolnienia Poczobuta i rola USA


Z boku wszystko wygląda to tak, jakby politycy i urzędnicy prześcigali się w tym, kto bardziej przyczynił się do uwolnienia Poczobuta. Najpierw krótko po opuszczeniu terytorium Białorusi dziennikarz spotkał się z Donaldem Tuskiem. Premier dodał od razu zdjęcie z dziennikarzem.



Swoją rolę w tej operacji odegrali również nasi sojusznicy zza oceanu, którzy także się tym pochwalili w social mediach swoim zaangażowaniem w sprawę. Amerykańska ambasada w Warszawie zapewniła, iż to John Coale, wysłannik USA do spraw Białorusi, prowadził bezpośrednie rozmowy.


"Nasi partnerzy w Polsce współpracowali z nami ramię w ramię, aby doprowadzić do jego uwolnienia. Doceniamy niezwykłą pracę polskich służb specjalnych oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którzy przyczynili się do tego sukcesu. Tak działają prawdziwi partnerzy" – przekazała.



Karol Nawrocki i Order Orła Białego dla Poczobuta


Zwieńczenie pierwszych dni na wolności odbyło się w czasie tegorocznych obchodów Święta Konstytucji 3 Maja. Prezydent RP Karol Nawrocki wręczył dziennikarzowi najwyższe odznaczenie państwowe. Odbierając Order Orła Białego, działacz zachował skromność i zadedykował to wyróżnienie wszystkim represjonowanym członkom Związku Polaków na Białorusi.

Tego samego wieczoru doszło do rozmowy na linii Warszawa-Waszyngton. Kancelaria Prezydenta RP poinformowała, iż "Karol Nawrocki podziękował amerykańskiemu przywódcy za zaangażowanie i przyczynienie się do uwolnienia Andrzeja Poczobuta". Rozmowa liderów dotyczyła także strategicznej obecności amerykańskich wojsk w Europie.



Wpis Donalda Trumpa ujawnia nowe fakty


Kolejne światło na sprawę rzucił wczoraj sam Donald Trump, który zamieścił wpis na swojej autorskiej platformie Truth Social. Wynika z niego jasno, iż operacja dyplomatyczna obejmowała również innych obywateli państw z naszego regionu Europy i zaczęła się w zeszłym roku.

Nazwał przyjacielem Karola Nawrockiego i... Aleksandra Łukaszenkę. Owszem, uwolnienie przebiegło pokojowo również dzięki decyzji prezydenta Białorusi, ale to przecież jego reżim wsadził dziennikarza za kratki. Cały komentarz napawa więc dumą z wyjątkiem końcówki.

"Właśnie zapewniliśmy uwolnienie trzech polskich i dwóch mołdawskich więźniów z białoruskich i rosyjskich aresztów. Dzięki mojemu Specjalnemu Wysłannikowi Prezydenckiemu, Johnowi Coale, byliśmy w stanie mocno naciskać, aby to uwolnienie doszło do skutku" – napisał prezydent Stanów Zjednoczonych.

Przyszłość amerykańskich żołnierzy w Polsce


Uwolnienie polskiego dziennikarza nie zdominowało całkowicie dyskusji z Waszyngtonem. Kancelaria Prezydenta RP przekazała również, iż liderzy poświęcili sporo czasu w analizę obecnej sytuacji bezpieczeństwa w naszym regionie.

"Istotnym tematem rozmowy były kwestie związane z obecnością wojsk amerykańskich w Europie. Obaj przywódcy potwierdzili siłę i wagę sojuszu polsko–amerykańskiego" – czytamy. Takie postawienie sprawy ucina obawy i spekulacje na temat zmniejszenia wojsk USA w Polsce, ale nie ujawniono żadnych szczegółów dotyczących dalszej współpracy.

Читать всю статью