Podsumowanie
Trump grozi "zniszczeniem" irańskich elektrowni, jeżeli Hormuz nie zostanie otwarty i bezpieczny w ciągu 48 godzin
Zaatakowane na zakład nuklearny Natanz: Iran twierdzi, iż "nie wykryto promieniowania nuklearnego", mimo iż ataki na najważniejsze obiekty, takie jak obiekty nuklearne w Isfahanie, wyraźnie syggnalizują eskalację, mimo wcześniejszych sygnałów Trumpa o możliwym "wygaszaniu".
Iran odpowiedział, atakując izraelską elektrownię jądrową w Dimona. Izraelska armia potwierdziła "bezpośredni trafienie irańskiej rakiety" w budynek w mieście, w którym mieści się ośrodek badawczy jądrowy, podała AFP.
Wojna rozszerza się wraz z najdalszym w historii irańskim wystrzeleniem rakiet: Iran wystrzelił rakiety w kierunku Diego Garcia w nieudanym, ale bezprecedensowym ataku dalekiego zasięgu.
USA twierdzą, iż "osłabiły" zagrożenie Iranu dla ruchu przez Hormuz: CENTCOM twierdzi, iż Iran stracił "znaczącą zdolność bojową" po 8 000+ uderzeniach oraz atakach niszczących bunkry na obiekty przybrzeżne powiązane z kontrolą Cieśniny Ormuz.
23 "sojuszników" podpisało oświadczenie wsparcia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego w Hormuzie, sygnalizując gotowość do wsparcia bezpiecznego transportu przez Cieśninę,
Ryzyko wzrostu inwazji Khargów: USA wciąż rozważają ryzykowne zajęcie wyspy Kharg, gdy coraz więcej amerykańskich okrętów wojennych i marines napływa do regionu, co zwiększa szanse na eskalację działań na ziemi.
Trump grozi "zniszczeniem" irańskich elektrowni, jeżeli nie "całkowicie otworzą" Hormuz
Po ogłoszeniu zwycięstwa "wygraliśmy" w piątek, prezydent przeszedł od 0 do '11' na skali retoryki.
W poście na swoim kanale TruthSocial Trump oświadczył:
"Jeśli Iran nie otworzy się W PEŁNI, BEZ ZAGROŻENIA, Cieśniny Ormuz, w ciągu 48 GODZIN od tego punktu czasu, Stany Zjednoczone Ameryki uderzą i zniszczą ich różne ELEKTROWNIE, ZACZYNAJĄC OD NAJWIĘKSZEJ NAJWIĘKSZEJ!"
Wydaje się dość jasne, jaki jest cel tutaj... A czas ucieka.
Iran twierdzi, iż celuje w izraelską elektrownię jądrową w Dimona w odpowiedzi na atak na Natanz
Co najmniej 39 osób zostało rannych w Dimona, gdzie znajduje się elektrownia jądrowa na południu Izraela, po salwie rakiet wystrzelonych z Iranu, podały izraelskie media w sobotę. Atak ten oznacza siódmy atak rakietowy na Dimonę i jej okolice od północy czasu lokalnego (22:00 GMT), podał izraelski kanał 12. Izraelskie służby ambulansowe udzieliły pomocy medycznej i ewakuowały rannych do szpitala, dodał redakcja.
Izraelska armia potwierdziła "bezpośredni wpływ irańskiej rakiety" na budynek w mieście, w którym mieści się ośrodek badawczy jądrowy, podała AFP.Dimona znajduje się w pobliżu jednego z najbardziej wrażliwych miejsc w Izraelu: Centrum Badań Nuklearnych im. Szymona Peresa w Negewie, od dawna powiązanego z nieujawnionym programem broni jądrowej Izraela.
Widok artykalny elektrowni jądrowej Dimona na południowej izraelskiej pustyni Negew (zdjęcie z marca 2014 roku za pośrednictwem AFP)
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej informuje, iż jest świadoma doniesień o ataku w Dimona, ale nie otrzymała żadnych informacji o uszkodzeniach centrum badań jądrowych w Negewie od Izraela
Iran twierdzi, iż celował w Dimonę, gdzie znajduje się główne izraelskie centrum badań jądrowych, jako "odpowiedź" na wcześniejszy atak na zakład wzbogacania w Natanz. Atak na Dimonę nastąpił kilka godzin po ataku amerykańsko-izraelskim, wymierzonym w irański kompleks wzbogacania energii jądrowej Natanz. Iran potępił atak jako "ataki przestępcze", twierdząc, iż narusza prawo międzynarodowe i umowy nuklearne, w tym Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT), oraz ostrzegł przed szerszymi konsekwencjami.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej potwierdziła atak w Natanz, ale nie zgłosiła wzrostu poziomu promieniowania poza obiektem, wszczęła śledztwo i wezwała do powściągliwości. Iran wcześniej ostrzegał, iż może zaatakować Dimonę, jeżeli Izrael będzie kontynuował ataki na obiekty nuklearne.
Źródło wojskowe powiedziało w sobotę agencji Tasnim, iż Iran zmienił strategię, sygnalizując krok wykraczający poza politykę proporcjonalnego odwetu. Źródło powiedziało, iż Teheran zamierza teraz podnieść koszty każdego ataku, ostrzegając, iż przyszłe reakcje będą szersze i bardziej szkodliwe.
"Wróg musiał już zdać sobie sprawę, iż jeżeli zaatakuje jedną infrastrukturę, my zaatakujemy kilka ich infrastruktur; jeżeli zaatakują rafinerię lub zakład gazowy, zaatakujemy kilka podobnych obiektów i damy im miażdżącą lekcję." Źródło dodało: "Iran reaguje na każdy błąd wroga zaskoczeniem i podpala jego interesy."
Obiekt nuklearny Natanz został bezpośrednio zaatakowany – brak wycieku promieniowania
Późne piątkowe komentarze prezydenta Trumpa, w którym ogłosił "Myślę, iż wygraliśmy", sugerowały, iż może przygotowywać ogłoszenie zjazdu lub przynajmniej deeskalacji, ale te spekulacje okazały się przedwczesne, ponieważ sytuacja zdecydowanie eskalowała z dnia na dzień.
Prawdopodobnie po raz drugi w ramach Operacji Epicka Wściekłość, flagowy irański ośrodek wzbogacania w Natanz został zaatakowany. Irańska agencja nuklearna potwierdziła atak, ale celowo pozostaje niejasna w szczegółach, nie mówiąc nic o sposobie jego przeprowadzenia ani użyciu broni. Podkreślano jednak, iż "nie uwolniono promieniowania nuklearnego"
Natanz – obok obiektów nuklearnych w Isfahanie – stanowi rdzeń programu nuklearnego Teheranu, od dawna postrzeganego jako główny cel w kampanii USA-Izrael mającej na celu sparaliżowanie zdolności Iranu do produkcji bomby atomowej – choć choćby obecne wojenne kierownictwo Iranu twierdzi, iż nie ma zamiaru produkcji broni jądrowej. AP podaje, iż Natanz został uderzony przynajmniej raz na początku konfliktu, pisząc: "Obiekt, główne irańskie miejsce wzbogacania uranu, został trafiony w pierwszym tygodniu wojny, a kilka budynków wydawało się uszkodzonych, według zdjęć satelitarnych."
Wszystko to, wraz z utrzymywanymi nocnymi i porannymi ciężkimi bombardowaniami Teheranu, oznacza wyraźną eskalację, mimo iż Trump w późnych piątkowych wypowiedziach zasugerował pomysł "zakończenia" operacji.
Iran znacznie zwiększa promień zagrożenia: Diego Garcia
Kolejna ogromna eskalacja i rozwój wydarzeń: brytyjscy urzędnicy milczą po tym, jak próba irańskiego ataku na kluczową bazę lotniczą na Oceanie Indyjskim w piątek rzekomo zakończyła się niepowodzeniem, nie podając szczegółów dotyczących dokładnego wydarzenia. Ale to grozi wciągnięciem Wielkiej Brytanii, która wydaje się niechętna bezpośredniemu udziałowi w operacji Trumpa. Wielka Brytania generalnie potępiała "lekkomyślne ataki Iranu."
Zaledwie kilka godzin po tym, jak Iran zaatakował bazę Diego Garcia, Wielka Brytania potwierdziła, iż amerykańscy zamachowcy mogą przez cały czas korzystać z brytyjskich obiektów – w tym tej samej bazy – do operacji mających na celu powstrzymanie irańskich ataków na statki w Ormuzie.
"Jedna z rakiet zawiodła w locie, a amerykański okręt wojenny wystrzelił w drugą rakietę SM-3, według dwóch osób," dodano w raporcie. "Nie udało się ustalić, czy doszło do przechwycenia, według jednego z sędziów."
Co jest dziwne, bo Araghchi powiedział...
Obszar geograficzny wojny właśnie znacznie się powiększył, biorąc pod uwagę, iż Diego Garcia leży około 4000 kilometrów od Iranu.
23 "sojuszniczych" wsparcie sygnałów dla bezpiecznego transportu przez Hormuz
Po osłabieniu sił IRGC w rejonie Ormuz, koalicja 23 państw zachodnich i sojuszniczych (ZEA, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Japonia, Kanada, Korea Południowa, Australia i 15 innych) wydała wspólne oświadczenie potępiające ataki Iranu na żeglugę handlową, infrastrukturę energetyczną i cieśninę.
Kraje zasygnalizowały gotowość do wspierania bezpiecznego tranzytu przez Cieśninę, w tym działań koordynacyjnych i planowania przygotowawczego. Innymi słowy, to wielki przełom dyplomatyczny w ponownym otwarciu Hormuz.











