Poszło o cła
W zamieszczony późnym wieczorem wpisie Donald Trump w ostrych słowach skrytykował Sąd Najwyższy i cały amerykański wymiar sprawiedliwości, oskarżając go o upolitycznienie, korupcję i ignorowanie woli prezydenta. Największe oburzenie wzbudził u niego lutowy wyrok unieważniający cła, które sam nałożył na podstawie ustawy sankcyjnej IEEPA.
Trump podkreślił, iż decyzja Sądu zagrażała interesom USA, umożliwiając transfer bilionów dolarów do państw i firm korzystających z amerykańskiego rynku od dziesięcioleci. Zapowiedział, iż mimo wcześniejszych nakazów zwrotu pobranych ceł będzie walczył, aby do tego nie doszło.
Nasz Kraj został niepotrzebnie SPLĄDROWANY przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych, który stał niczym więcej, niż niesprawiedliwą Organizacją Polityczną używaną jako broń – ocenił.
Trump zarzucał także Sądowi Najwyższemu, iż odrzucił jego protesty wyborcze z 2020 roku, mimo jego twierdzeń o rzekomym fałszowaniu głosów. Krytykował także część sędziów nominowanych przez republikańskich prezydentów, w tym jego samego, za głosowanie wbrew oczekiwaniom swoich nominantów, wskazując, iż nie działają zjednoczenie tak, jak sędziowie związani z Demokratami.
Zarzuty wobec Powella
Prezydent Stanów Zjednoczonych wyraził też oburzenie w związku z piątkową decyzją sądu federalnego, który zablokował wezwanie do sądu członków zarządu Rezerwy Federalnej w śledztwie dotyczącym jej prezesa, Jerome’a Powella, w sprawie wysokich kosztów remontu budynków Fed. Sędzia stwierdził, iż prokuratura federalna nie przedstawiła żadnych dowodów na winę Powella, natomiast liczne wskazywały, iż śledztwo ma podłoże polityczne.
Trump pytał retorycznie, jak to możliwe, iż prezesa Rezerwy Federalnej nie można objąć odpowiedzialnością za jego działania. Podkreślał, iż Powell przekroczył budżet o miliardy dolarów i opóźnił realizację remontu kompleksu Fed w Waszyngtonie, doprowadzając do poważnych problemów i jego zdaniem kompromitując w ten sposób Stany Zjednoczone.





