Prezydent Donald Trump ogłosił, iż Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5 tys. żołnierzy. Pentagon na razie nie podał szczegółów. Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało, iż kolejne kroki wynikające z deklaracji Trumpa będą ustalane w rozmowach MON-u i Sztabu Generalnego z dowódcą wojsk USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem.
„W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, iż Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy” – napisał w serwisie społecznościowym Donald Trump. Deklaracja przywódcy USA padła kilka dni po tym, jak USA ogłosiły opóźnienie rotacji stacjonującej w Polsce brygady pancernej, co wywołało negatywne reakcje ekspertów oraz części kongresmenów, także Partii Republikańskiej.
Ministerstwo Obrony Narodowej podkreśla, iż ogłoszona w czwartek decyzja prezydenta Stanów Zjednoczonych to sukces „dyplomatycznej ofensywy” Polski na rzecz relacji transatlantyckich. W ostatnich dniach wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał z szefem Pentagonu, w Warszawie przebywał wiceprzewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Christopher Mahoney, a wizytę w USA złożyli dwaj wiceministrowie obrony.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz, pytany przez dziennikarzy, czy Trumpowi chodzi o element stałej obecności wojsk amerykańskich, czy o opóźnioną rotację, odpowiedział: – Interpretujemy decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa i robią to również ci, którzy ją wdrażają. Trzeba by zacząć od strony amerykańskiej, ona przedstawi określone plany.












