Ponad 1000 ładunków wybuchowych Toczek do niszczenia min morskich zamówiło Ministerstwo Obrony Narodowej. Na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego podpisano także umowę ramową na zakup radarów pasywnych, które posłużą ochronie wschodniej granicy. Ma je dostarczyć polska firma.
Umowę dotyczącą dostawy ponad 1000 ładunków wybuchowych Toczek do niszczenia min morskich zawarła Agencją Uzbrojenia z OBR – Centrum Techniki Morskiej. Wartość zamówienia, które ma zostać zrealizowane w latach 2027–2029, to 67 mln złotych brutto.
System Toczek składa się z trzech typów ładunków bojowych, różniących się masą materiału wybuchowego i przeznaczeniem. Największe – służące detonacji min morskich – oraz średnie są transportowane i instalowane przez zdalnie sterowane pojazdy podwodne. Najmniejsze ładunki przenoszą płetwonurkowie-minerzy i mocują je do lin oraz łańcuchów min kotwicznych, których przerwanie wskutek eksplozji powoduje, iż miny wypływają na powierzchnię.
REKLAMA
Drugi z podpisanych dziś przez Agencję Uzbrojenia dokumentów to umowa ramowa na kilkadziesiąt radarów pasywnej lokacji. Dostawcą ma być polska firma XY-Sensing. Radary będą wykorzystywane do dozoru powietrznego wschodniej granicy. Umowa ma obowiązywać do 2035 roku. – To w stu procentach polska myśl techniczna, nikt nam jej nie zabierze – podkreślił wiceminister obrony Paweł Bejda. Dodał, iż radary, których zakup przewiduje umowa, zostaną wykorzystane w programie „Tarcza Wschód”. Przypomniał, iż od grudnia 2023 roku, gdy obecna koalicja objęła rządy, MON podpisało ponad 230 umów z polskimi firmami na ponad 356 mld złotych, a w toku jest ponad 500 porozumień, których łączna wartość przekracza 800 mld złotych.
Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych, któremu podlega państwowy przemysł zbrojeniowy, wskazywał na znaczenie, jakie dla odporności Polski oraz zwiększania kompetencji krajowego przemysłu mają zamówienia składane w rodzimych firmach tej branży.