Jest wyjątkowo sprawna w trudnym terenie, potrafi pokonywać nierówności terenu, leje, gruzowiska, progi i schody, dysponuje szeregiem sensorów wizualnych, a także systemem lokalizacji dźwięku. Może wykrywać i rozpoznawać zagrożenia. Robot Tarantula zamówiony przez Wojsko Polskie, po raz pierwszy pokazany został szerokiej publiczności na targach MSPO w Kielcach.
Tarantula to niewielki, ważący zaledwie 17 kg robot, który ze względu na swoją lekkość może być przenoszony choćby przez jednego żołnierza. Robot porusza się z prędkością do 5 km/h, a jego zadaniem jest dojazd w trudno dostępne miejsce i przeprowadzenie rozpoznania. W tym celu dostarcza obraz dzięki kamer dzienno-nocnych oraz termowizyjnych.
– Tarantula może pracować przez pięć godzin, a jej zasięg wynosi do kilometra. Robot może być sterowany drogą radiową lub dzięki rozwijanej wiązki światłowodowej, wówczas jest odporny na zakłócenia elektromagnetyczne – mówi Adam Szepczyński z Łukasiewicz-PIAP.
REKLAMA
Dodaje, iż wielką zaletą tego sprzętu jest nie tylko jego lekkość i wyposażenie w sensory do transmisji obrazu w dzień i w nocy, ale również system lokalizacji źródła dźwięku. – Dysponuje specjalnym, zaawansowanym mikrofonem, który lokalizuje dźwięk w odległości do 80 m. Jest to więc całe spektrum rozpoznania, które dostaje operator sterujący Tarantulą – zarówno obraz, jak i dźwięk – podkreśla Szepczyński.
W robocie zastosowano cichy napęd gąsienicowy, który charakteryzuje się świetną przyczepnością i sprawdza się także na wymagającym terenie, takim jak piasek czy grząski grunt. Dodatkowo z przodu robota znajduje się drugi zestaw ruchomych przednich podpór – gąsienic pomocniczych. Dzięki nim Tarantula jest w stanie pokonywać trudne przeszkody terenowe – głębokie rowy, leje, gruzowiska czy strome schody.
Jak tłumaczy przedstawiciel producenta, Tarantula jest przeznaczona do stosowania w środowisku wysokiego ryzyka, czyli tam, gdzie zagrożenie dla żołnierza jest za duże lub gdzie zbyt trudno się dostać. – Jest to konstrukcja składana, lekka, więc żołnierz po prostu wyciąga z plecaka złożonego robota, przygotowuje go i przeprowadza za jego pomocą rozpoznanie – np. wysyła na gruzowisko, do wewnątrz kanału czy w kierunku obiektu wymagającego sprawdzenia – wyjaśnia Szepczyński.
Łukasiewicz-PIAP zaprezentował Tarantulę szerokiej publiczności po raz pierwszy podczas tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Konstrukcja otrzymała podczas targów Nagrodę Szefa BBN za innowacyjność i wykorzystanie nowych technologii dla bezpieczeństwa.
W zeszłym roku Wojsko Polskie zamówiło już 96 Tarantul, z możliwością zwiększenia ich liczby do 130. Obecna wartość kontraktu to ok. 50 mln zł brutto. Dostawy będą realizowane w latach 2026–2027, a pierwsze egzemplarze mają trafić do wojska jesienią tego roku.