Według aktywistów, w górach nad Kladnicą znajduje się niewielki budynek, który może być wykorzystywany jako zaplecze dla działalności o charakterze terrorystycznym. Georgiew podkreślił, iż teren jest silnie strzeżony, a ochroniarze korzystają z psów. Dostęp do obszaru ma być ściśle kontrolowany, a osoby postronne nie są dopuszczane w pobliże obiektu.