Szwecja przed wyborami. Zieloni chcą szerszego przyjmowania migrantów i droższego paliwa

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Szwecja przed wyborami. Zieloni chcą szerszego przyjmowania migrantów i droższego paliwa


Na sześć tygodni przed wyborami parlamentarnymi w Szwecji Daniel Helldén, współprzewodniczący Partii Zielonych, domaga się zwiększenia przyjmowania uchodźców oraz szybkiego podniesienia podatków od paliw. To program, w którym koszty ideologicznych ambicji mają ponieść obywatele, a decyzje migracyjne mają zostać mocniej związane z mechanizmem Unii Europejskiej.

Zieloni podnoszą stawkę przed wyborami

Szwedzi wybiorą parlament, władze regionalne i samorządowe 13 września 2026 roku. Termin potwierdza szwedzki Urząd Wyborczy. Na finiszu kampanii Daniel Helldén, jeden z dwojga współprzewodniczących Partii Zielonych, przedstawił postulaty, które wyraźnie odróżniają jego ugrupowanie od zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki migracyjnej.

W porannym programie szwedzkiego radia publicznego Helldén przekonywał, iż kraj może przyjmować więcej osób potrzebujących ochrony. Według relacji Sveriges Radio Zieloni chcą zwiększyć roczny kontyngent uchodźców przyjmowanych w ramach systemu ONZ z 900 do 5 tys. Polityk opowiedział się również za stosowaniem unijnego mechanizmu dotyczącego osób ubiegających się o azyl. W takim wariancie w przypadku Szwecji mowa byłaby o około 15 tys. osób, podczas gdy w poprzednim roku kraj przyjął 6,7 tys. wnioskodawców.

Te liczby trzeba rozdzielić. Helldén nie ogłosił jednego kontyngentu 15 tys. migrantów. Osobno mówił o podniesieniu liczby uchodźców kwotowych do 5 tys., osobno o następstwach unijnego systemu azylowego. Skrótowe ujęcie zaciera różnicę, ale polityczny kierunek pozostaje jasny: Zieloni chcą wyraźnego rozszerzenia przyjmowania cudzoziemców.

Migracja jako warunek rozmów o władzy

Zapowiedź ma znaczenie większe niż wynik samych Zielonych. W majowym badaniu szwedzkiego urzędu statystycznego ugrupowanie miało 6,6 proc. poparcia, ale cały blok czerwono-zielony znajdował się w mocnej pozycji. Mała partia może więc stać się języczkiem u wagi przy tworzeniu większości.

Helldén zapowiedział, iż sprawa migracji znajdzie się na stole podczas ewentualnych negocjacji rządowych. To stawia pod presją Socjaldemokratów, którzy deklarują utrzymanie restrykcyjnego kursu. Wyborca może oddać głos na dużą partię, a po wyborach otrzymać program mniejszego koalicjanta. Ten mechanizm dobrze znamy także w innych państwach Europy.

Polityka migracyjna nie kończy się na moralnych deklaracjach. Obejmuje zdolność państwa do kontroli granic, rozpatrywania wniosków, integracji, zapewnienia mieszkań i usług publicznych oraz egzekwowania decyzji o powrocie. Każde zwiększenie skali wymaga uczciwego rachunku kosztów i oceny bezpieczeństwa. Godność osoby szukającej ochrony nie zwalnia państwa z pierwszego obowiązku wobec własnych obywateli.

Wyższe podatki od paliw uderzą w codzienne życie

Drugim mocnym postulatem Helldéna jest szybkie podniesienie podatków od paliw po wyborach. Zieloni uzasadniają ten kierunek walką z emisjami i chcą zwiększać udział biopaliw. W kampanii mówią także o wsparciu zakupu tańszych samochodów elektrycznych.

Problem jest prosty: podatek przy dystrybutorze nie obciąża abstrakcyjnego systemu, ale kierowcę, rodzinę i przedsiębiorcę. Najmocniej odczuwają go mieszkańcy mniejszych miejscowości, którzy nie mają gęstej komunikacji publicznej ani środków na szybką wymianę samochodu. Droższy transport podnosi też koszty dostaw i usług. Zielona polityka bez realizmu łatwo staje się podatkiem od normalnego życia.

Szwedzki spór powinien być ostrzeżeniem dla Polski. Unijne mechanizmy migracyjne i klimatyczne nie są technicznymi detalami. Przekładają się na kontrolę państwa nad tym, kogo przyjmuje, oraz na ceny płacone przez obywateli. Warszawa powinna zachować prawo do samodzielnej oceny własnych możliwości, bezpieczeństwa i interesu narodowego. Solidarność ma sens wtedy, gdy nie zastępuje odpowiedzialności państwa za własny naród.

Szwedzi wybiorą między ideologią a rachunkiem

Oferta Zielonych jest spójna: więcej decyzji migracyjnych według europejskiego mechanizmu, większa skala przyjmowania uchodźców i szybsze podnoszenie kosztów paliwa. Jest też kosztowna. Jej ciężar spadnie na instytucje publiczne, samorządy i gospodarstwa domowe.

13 września Szwedzi rozstrzygną, czy chcą takiego kursu. Dla Polaków stawka jest równie czytelna. Polityka przedstawiana jako bezalternatywna solidarność lub konieczność klimatyczna zawsze ma konkretną cenę. Naród ma prawo znać ją przed wyborami, a państwo ma obowiązek postawić bezpieczeństwo i wolność obywateli przed presją ideologiczną.

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью