Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w poniedziałek późnym wieczorem, iż przybył do Genewy, skąd uda się na szczyt państw grupy G7, który odbędzie się we francuskim Evian-les-Bains. W Szwajcarii spotkał się z prezydentem tego kraju Guy Parmalinem.
„Poinformowałem pana prezydenta o dalszych atakach Rosji i naszych potrzebach wzmocnienia obrony przeciwlotniczej. Mówiłem o sytuacji na linii frontu oraz dalekosiężnych atakach Ukrainy. Omawialiśmy również dodatkowe środki sankcyjne ze strony naszych partnerów, które mogą zmusić Rosję do rozpoczęcia negocjacji” – napisał Zełenski na platformie X.
Ukraiński prezydent do Genewy poleciał, jak podał portal Europejska Prawda, ze stolicy Mołdawii Kiszyniowa. Jak zaznaczyła Europejska Prawda, jest to już drugi przypadek w ostatnim czasie, gdy prezydent Ukrainy wylatuje z lotniska w Kiszyniowie. Przez trzy lata bazowym lotniskiem niezmiennie był polski Rzeszów, a ukraiński samolot często między lotami stacjonował w Krakowie, gdzie znajduje się lepsza baza techniczna.
Według Europejskiej Prawdy, w związku z zaostrzeniem sporów z Warszawą dotyczących nazwy jednej z jednostek Sił Obrony Ukrainy na cześć UPA, pojawiły się spekulacje, iż zmiana lotniska dla wizyt zagranicznych ma podłoże polityczne.
APW, PAP













