Europejskie Centrum Zdrowia w Otwocku wznowiło 2 października wszystkie programy lekowe po przyznaniu przez mazowiecki NFZ nowych limitów na IV kwartał 2026 roku. Fundusz potwierdza jednak około 9 mln zł nierozliczonych nadwykonań, a szpital ostrzega, iż bez większego finansowania dostęp do części terapii może znów zostać ograniczony.
Leczenie wznowione po nowych limitach
Europejskie Centrum Zdrowia w Otwocku poinformowało w piątek 2 października o wznowieniu wszystkich prowadzonych programów lekowych. Decyzja zapadła po przyznaniu przez Mazowiecki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia nowych limitów na ostatni kwartał 2026 roku. To dobra wiadomość dla chorych, którzy wcześniej otrzymywali informacje o konieczności szukania dalszej terapii w innych placówkach.
Kryzys wybuchł pod koniec trzeciego kwartału. Szpital czasowo ograniczył kwalifikowanie nowych pacjentów do części programów, a według relacji lekarza cytowanego przez Zero.pl problem dotknął także osoby będące już w trakcie terapii onkologicznej. Placówka tłumaczyła, iż wyczerpała limity zapisane w umowie i przez wiele miesięcy finansowała część leczenia z własnych środków.
Nowy aneks zwiększył kontrakt na programy lekowe niemal trzykrotnie względem okresu od stycznia do sierpnia 2026 roku. Szpital go zaakceptował, ale zastrzegł, iż przyznane pieniądze mogą nie wystarczyć do końca grudnia. Wznowienie terapii rozwiązuje więc problem na dziś. Nie usuwa jego przyczyny.
Dwie strony sporu o miliony
Według najnowszych informacji i oświadczeń zebranych przez Zero.pl ECZ wyceniało niezapłacone nadwykonania w programach lekowych za 2025 rok i pierwsze półrocze 2026 roku na 11,5 mln zł według stanu na koniec czerwca. NFZ podał natomiast, iż do rozliczenia pozostają świadczenia ponadumowne o wartości około 9 mln zł. Są to stanowiska stron, a nie jedna uzgodniona kwota.
Fundusz przedstawił również szerszy rachunek. Według jego danych w 2025 roku rozliczył z ECZ świadczenia warte blisko 143 mln zł, w tym ponad 21 mln zł świadczeń wykonanych ponad umowę. Do września 2026 roku miał przekazać placówce 99 mln zł, z czego 5,6 mln zł za nadwykonania. NFZ zapowiedział zarazem szeroką kontrolę realizacji programów lekowych.
Kontrola publicznych pieniędzy jest obowiązkiem państwa. Niedawna sprawa 59 przypadków omijania kolejki w Piasecznie pokazała, iż płatnik musi sprawdzać sposób udzielania świadczeń. Kontrola nie może jednak stać się zasłoną dla zwlekania z rozliczeniami ani przerzucania skutków sporu na ciężko chorych ludzi.
Pacjent nie może być zakładnikiem limitu
Rzecznik mazowieckiego NFZ Łukasz Jarocki podkreślił, iż przerwanie terapii pacjenta objętego programem lekowym jest niedopuszczalne. Fundusz stoi jednocześnie na stanowisku, iż programy są limitowane, a osoby, których leczenie nie mieści się w kontrakcie danej placówki, powinny być kierowane do innych ośrodków.
Na papierze takie przeniesienie wygląda jak rozwiązanie organizacyjne. Dla chorego oznacza telefonowanie do kolejnych placówek, kompletowanie dokumentacji i niepewność, czy terapia będzie kontynuowana we adekwatnym czasie. Państwowa ochrona zdrowia ma służyć obywatelowi, a nie wymagać od niego roli negocjatora pomiędzy szpitalem a płatnikiem.
Sprawa w Otwocku pokazuje słabość systemu opartego na jednym dominującym płatniku, limitach i późniejszym sporze o nadwykonania. Debata o monopolu NFZ i możliwym powrocie kas chorych nie jest więc abstrakcją. Dotyczy tego, czy pieniądz rzeczywiście idzie za pacjentem, kiedy potrzebne jest leczenie.
Bezpieczeństwo leczenia jest miarą państwa
Najważniejszy fakt pozostaje prosty: wszystkie programy w ECZ znów działają. Równie ważne jest jednak ostrzeżenie placówki, iż obecne limity mogą nie pokryć potrzeb całego czwartego kwartału. Rząd i NFZ mają obowiązek wyjaśnić rozbieżności, skontrolować wykonane świadczenia i gwałtownie zapłacić za te, które zostaną prawidłowo rozliczone.
Pacjent onkologiczny nie może płacić zdrowiem za wadliwe planowanie kontraktów. Polacy finansują NFZ obowiązkową składką i mają prawo oczekiwać ciągłości terapii. Prawdziwym testem sprawności państwa nie jest liczba komunikatów po kryzysie, ale to, czy chory dostaje lek bez przerwy i bez administracyjnej tułaczki.
Źródło: Prawy.pl













