Szklany Głód
W świecie z neonów, w błękitnym ekranie,
Gdzie każda prawda trwa tylko minutę,
człowiek zagubił swoje powołanie,
Zamienił serce na monety kute.
Twórcy jutra i sędziowie z plastiku,
Zamiast ołtarzy sklecili wieżowce.
Zgubiliśmy ciszę w medialnym krzyku,
Idąc na oślep jak cyfrowe owce.
Świat chętnie obiecuje wolność bez granic,
W zamian zabrał fundament i korzenie.
Dawne świętości uważa się za nic,
Za bezcen sprzedając własne sumienie.
Zamiast miłości – chłodne kalkulacje,
Zamiast empatii – lajków puste morze.
Gdy technologia wygrywa swe racje,
Człowiek zapomniał, czym jest słowo: Boże.
I stoi młodość na krawędzi świata,
W dłoniach trzymając zimny, lśniący ekran,
Nie znając ojca, nie widząc w kimś brata,
Przez cyfrowy zachwyt, nie leczący ran.















