Gwałtowny wzrost cen żywności i paliwa w związku z zamknięciem cieśniny Ormuz negatywnie odbija się na mieszkańcach Sudanu.
Ten afrykański kraj, który 15 kwietnia wkroczył w czwarty rok wojny domowej, zajmuje w tej chwili pierwsze miejsce na świecie pod względem liczby osób potrzebujących pilnej pomocy żywnościowej. Mowa o 33,7 milionach Sudańczyków na 38 milionów mieszkańców.
Według najnowszego raportu Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) za okres marzec-kwiecień 2026 r. zakłócenia w cieśninie Ormuz opóźniają dostawy pomocy Światowego Programu Żywnościowego choćby o 25 dni, pogarszając sytuację, w której ponad 19 milionów Sudańczyków znajduje się w stanie ostrego braku bezpieczeństwa żywnościowego, co oznacza bezpośrednie zagrożenie śmiercią głodową, a kolejne 15 milionów osób doświadcza chronicznego niedożywienia.
Dramat ludności Sudanu pogłębia wojna, która weszła w jeszcze bardziej śmiercionośną fazę wraz z masowym wykorzystaniem dronów. Tylko w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku ataki przeprowadzone przy użyciu dronów zabiły około 700 cywilów, w tym 245 dzieci. System opieki zdrowotnej jest w zapaści, a celowe ataki na szpitale spowodowały 100 ofiar śmiertelnych w okresie od stycznia do kwietnia, w tym masakrę w szpitalu w Al-
-Daein, w której zginęło ponad 60 osób.
AB, KAI














