Standardy żywieniowe, czyli precz od mego talerza!

niepoprawni.pl 23 часы назад

No to się stało. W Ameryce zbuntowane chamstwo, które nie jest ani zbuntowane, ani nie jest chamstwem, przeprowadza kontrrewolucję, która nie jest kontrrewolucją w pełni tego znaczenia.

Rząd amerykański właśnie obrócił do góry nogami tą obleśną piramidę żywieniową, która przez tyle lat była nam wmawiana jako prawda objawiona.

Tak swoją drogą, to nałożenie na siebie tych dwóch piramid tworzy gwiazdę Dawida (która z samym królem Dawidem nie ma nic wspólnego).

Teraz lewactwo będzie krzyczeć, iż to racism, fascism, i tak dalej.

Und wie denke ich? (po niemiecku, bo wchodzi umowa naszego związku sowieckiego z mercosurem)

Ja to uważam, iż rząd, i te wszystkie wielkie korporacje to mają fuck off z mojego talerza.

Wszystkim się wmawia, iż soja, soja, soja, soja. Kotlety sojowe, parówki sojowe, gówno sojowe.

A prawda jest taka, iż soja to trucizna, ale z opóźnionym zapłonem. Prędzej, czy później od tego umrzesz, ale jest to zbyt powolna śmierć, by można było za to kogoś pozwać.

Nasi niezwyciężeni i jakże nieomylni władcy w brukselskim politbiurze uważają, iż mamy jeść robaki.

I pluć na to. Plwać. Fuck 'em.

W kwestii jedzenia to nie należy słuchać rządów, korporacyj, ani "naukoffcuff", gdyż oni wszyscy chcą cię tylko wydudkać z kasy.

W kwestii jedzenia trzeba słuchać swojego żołądka.

Читать всю статью