Środki z SAFE będą objęte mechanizmem warunkowości, co w przypadku Węgier doprowadziło do ich zablokowania, z enigmatycznym stwierdzeniem Komisji Europejskiej braku praworządności. Podobna sytuacja miała miejsce z KPO dla Polski, bo Komisja Europejska ma tu władzę absolutną i jeżeli brukselskim oligarchom nie spodoba się np. rząd wybrany przez Polaków w kolejnych wyborach, to środki z SAFE mogą zostać natychmiast zablokowane.
Samo to jest wystarczającym powodem, żeby nie brać zatrutego cukierka. Ustawa proponowana przez KO-alicję 13 grudnia została przepchnięta w ekspresowym tempie 48 godzin, z odrzuceniem poprawek opozycji, w postaci dodania obiecywanego wykorzystania pożyczki w 89% przez inwestorów polskich.
Samodzielne zakupy w ramach SAFE są możliwe jedynie w śmiesznie krótkim terminie do końca maja 2026 roku, po którym będziemy skazani na dogadywanie wspólnych projektów z innymi państwami. Jednocześnie budzi zastrzeżenie prowokacyjne zachowanie ambasadora Niemiec uczestniczącego w obradach Sejmu RP i wpływanie na głosowanie projektu ustawy o SAFE, z którego sami Niemcy nie chcą korzystać.
Sejm chce zaciągnięcia i spłacania pożyczki, ale przez cały czas nie wiemy, czy i co będziemy mogli za te pieniądze kupić po 31 maja, zmuszani do uzgadniania zakupów z innymi państwami UE i możliwym blokowaniem pożyczek przez KE. Przy okazji solidarne zadłużenie UE przekracza grubo ponad bilion euro i były prezes Centralnego Banku Europejskiego stwierdza, iż nieuniknione będzie przekształcenie UE niezależnych państw europejskich w konfederację, czyli stworzenie super państwa europejskiego pod zarządem Niemiec, o co usilnie zabiegał Radosław Sikorski do spółki z Adamem Bodnarem i Tuskiem








