Oddelegowanie kontrowersyjnego dowódcy, zmniejszenie obecnej na miejscu liczby agentów i dialog z miejscowymi władzami - to wszystko ma się wydarzyć w targanej protestami Minnesocie. Skąd tak gwałtowna zmiana podejścia amerykańskiej administracji? - Donald Trump zorientował się, iż przeszarżował - twierdzi amerykanista Krzysztof Wasilewski.