Zaplanowane na środę 23 września spotkanie wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z szefem Pentagonu Petem Hegsethem zostało przełożone na prośbę strony amerykańskiej. MON nie podało nowego terminu ani przyczyny zmiany. Dla Polski oznacza to opóźnienie rozmów dotyczących bezpieczeństwa i dalszego wzmacniania obecności wojsk USA.
Pentagon poprosił o zmianę terminu
Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, iż planowana na środę wizyta Władysława Kosiniaka-Kamysza w Pentagonie odbędzie się w innym terminie. Resort wskazał na pilną prośbę strony amerykańskiej. Nie ujawnił jej powodów i nie podał nowej daty spotkania z Petem Hegsethem.
To ważne zastrzeżenie. Samo przełożenie rozmowy nie przesądza o stanie polsko-amerykańskich relacji obronnych. Bez oficjalnego wyjaśnienia nie ma podstaw, by dopisywać do komunikatu kryzys albo zmianę stanowiska Waszyngtonu. Państwo poważne oddziela fakt od domysłu, zwłaszcza w sprawach bezpieczeństwa.
Rozmowy dotyczą obecności wojsk USA
Wizyta była przygotowywana od kilku tygodni. Jej polityczne znaczenie wiąże się z polskimi staraniami o trwalszą obecność sił amerykańskich. W czerwcu Kosiniak-Kamysz przekazał po rozmowie z Hegsethem, iż Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji utworzenia stałej bazy w Polsce. Szczegóły tej koncepcji, w tym deklarowane liczby i koszty, opisaliśmy w materiale o planach stałej bazy i 15 tysiącach żołnierzy USA w Polsce.
Proces nie zatrzymał się na deklaracjach. Jak wynika z komunikatu MON z 10 września, polska delegacja uzgodniła z przedstawicielami Pentagonu dalsze konsultacje i powołanie grup roboczych. Podstawą rozmów pozostaje umowa o wzmocnionej współpracy obronnej z 2020 roku. Amerykańscy przedstawiciele mieli także zapoznać się z warunkami służby oraz inwestycjami w Powidzu i Poznaniu. Wcześniejszą wizytę delegacji i sprawdzanie pięciu możliwych lokalizacji baz relacjonowaliśmy na naszych łamach.
Polska potrzebuje konkretów, nie samych deklaracji
Sojusz ze Stanami Zjednoczonymi ma dla Polski wymiar praktyczny. Chodzi o odstraszanie Rosji, obecność żołnierzy, infrastrukturę, logistykę i zdolność do szybkiego wsparcia w razie zagrożenia. Każda z tych spraw musi zostać zapisana w twardych ustaleniach. Sympatia między ministrami nie zastąpi zobowiązań państwowych.
Polski rząd powinien więc wykorzystać dodatkowy czas do dopracowania własnego stanowiska. Musi jasno określić, czego oczekuje od Waszyngtonu i co Polska jest gotowa zaoferować bez naruszania własnej suwerenności. Dotyczy to również udziału krajowego przemysłu w obsłudze amerykańskiego sprzętu. Stawką są bezpieczeństwo Polaków, miejsca pracy i pieniądze wydawane z budżetu obronnego.
Nowy termin powinien paść szybko
Przełożenie jednego spotkania nie pozostało problemem strategicznym. Przedłużająca się cisza byłaby nim jednak politycznie, bo obecność USA pozostaje jednym z filarów odstraszania na wschodniej flance NATO. MON powinno gwałtownie podać nowy termin oraz zakres rozmów. Polska nie może budować bezpieczeństwa na niedopowiedzeniach. Potrzebuje trwałych gwarancji, terminów i decyzji, które przetrwają zmianę administracji po obu stronach Atlantyku.
Źródło: WP Wiadomości, Ministerstwo Obrony Narodowej
Źródło: WP Wiadomości








![[FOTO] Smutny finał akcji ratunkowej. Nie żyje 16-letni chłopiec](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/09/whatsapp_image_2026_09_21_at_19_57_49_3c4b.jpeg)


