Nie ma większej euforii i większego zjednoczenia niż euforia z sukcesów naszych sportowców – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w Helenowie podczas obchodów 5-lecia Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego i 80-lecia Ludowych Zespołów Sportowych. W trakcie spotkania podpisano porozumienie o współpracy pomiędzy MON-em i LZS, a CWZS otrzymał proporzec honorowy.
– Sport jest elementem nieodzownym kondycji fizycznej, jakości życia, satysfakcji, radości, pozytywnej rywalizacji, nauki najlepszych standardów oraz nauki tego, co jest ważne w naszym życiu – zasad fair play – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej, podczas jubileuszu pięciolecia Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego oraz 80-lecia Krajowego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych.
Wicepremier w Ośrodku Reprezentacyjnym Ministerstwa Obrony Narodowej w Helenowie podkreślił, iż te dwie organizacje silnie się ze sobą łączą i wzajemnie się uzupełniają. – Często ci, którzy przychodzą do wojska, do naszych zespołów i klubów, zaczynali jako dzieciaki w LZS-ach. To jest wychwytywanie tych najlepszych z najlepszych – powiedział szef MON-u.
Radość ze sportu
Dodał także, iż żołnierze-sportowcy uprawiają dyscypliny, które są ważne również dla LZS-ów, jak choćby zapasy, sporty siłowe czy lekkoatletykę. Wymienił również wspinaczkę sportową na czas. – Aleksandra Mirosław, nasza złota medalistka z ostatnich igrzysk olimpijskich, jest najlepszym symbolem tej dyscypliny – podkreślił i przypomniał, iż zawodniczka jest też żołnierzem Wojska Polskiego.
Kosiniak-Kamysz dodał, iż jest bardzo dumny zarówno z żołnierzy-sportowców, jak i z członków LZS. Podziękował też płk. Mariuszowi Denkewiczowi, szefowi CWZS i wszystkim tym, którzy przyczyniają się do budowy potencjału wojska i zespołu sportowego. – W CWZS będziemy robić wszystko, żeby sprostać oczekiwaniom kolejnych zawodów, mistrzostw Europy, świata, igrzysk olimpijskich i wszystkich wydarzeń, na których nasi zawodnicy będą reprezentować Polskę – zapewniał minister. Zaapelował również do działaczy o zachowanie ciągłości szkolenia sportowego młodzieży.
Jak podkreślił wicepremier, nie ma większej euforii i większego zjednoczenia niż euforia z sukcesów naszych sportowców. – To, co przeżywaliśmy ostatnio z Mają Chwalińską (tenisistka, która w maju awansowała do finału turnieju Roland Garros – przyp. red.), najlepiej pokazuje, jak sport może być zaskakujący i wspaniały. Pokazuje, iż nigdy nie wolno się poddawać, nigdy nie wolno ustąpić, nigdy nie wolno zwątpić w swoje siły, możliwości, umiejętności. Takie od pokoleń są LZS-y – zaznaczył szef MON-u.
Przypomniał też, iż dzisiaj w parlamencie jednogłośnie została przyjęta uchwała upamiętniająca powstanie 80 lat temu Ludowych Zespołów Sportowych. – Nie było ani jednego głosu przeciw, ani jedna osoba nie wstrzymała się od głosu. Wiecie, jak to rzadkie w polskim parlamencie, więc tym bardziej zasługuje to na aplauz, zasługuje to na gromkie brawa – podkreślił wicepremier.
Wspólne związki
Ważnym elementem uroczystości było podpisanie przez Kosiniaka-Kamysza i dr. Jarosława Rzepę, prezesa Rady Głównej Krajowego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych, porozumienia o współpracy między MON a KZ LZS. Zawarta umowa pomoże rozwijać sport i wymieniać doświadczenia przedstawicielom obu środowisk.
Szef MON-u po podpisaniu umowy przyznał, iż uroczystość w Helenowie wzrusza go podwójnie. – Wynika to z tego, iż ja też jestem częścią wielkiej rodziny LZS-u. Przez 10 lat byłem przewodniczącym Rady Głównej Ludowych Zespołów Sportowych – mówił minister. Dodał też, iż podpisane porozumienie pozwoli na wymianę doświadczeń, a jeżeli będzie także taka możliwość – również na wymianę zawodników.
Ponadto podczas uroczystości minister wręczył płk. Denkewiczowi proporzec honorowy Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. Szef CWZS-u przypomniał, iż pięciolecie zespołu jest kontynuacją wieloletniego funkcjonowania wojskowych zespołów sportowych, a wcześniej wojskowych klubów sportowych. – Te pięć lat działalności zespołu to czas intensywnej pracy, rozwoju, budowania wspólnoty i sportowej tożsamości. Choć może wydawać się to krótkim okresem wobec wielkich tradycji polskiego sportu, dla nas był to czas niezwykle ważny. Wspólnie stworzyliśmy zespół oparty na pasji, zaangażowaniu i wzajemnym szacunku – podkreślił płk Denkewicz.
Pułkownik mówił również, iż dzięki pracy wielu ludzi udało się zbudować środowisko, które daje sportowcom możliwość rozwoju, rywalizacji i realizowania sportowych marzeń na najwyższym, olimpijskim poziomie. – Nie sposób mówić o sporcie bez odniesienia do długiej historii Ludowych Zespołów Sportowych. Od 80 lat odgrywają one ogromną rolę w rozwoju sportu lokalnego i wychowaniu kolejnych pokoleń sportowców. Wielu z nich jest dzisiaj żołnierzami w naszym zespole – przyznał oficer.
Szef CWZS-u wyraził nadzieję, iż w kolejnych latach dzięki wspólnej pracy, wzajemnemu wsparciu i pasji zespół będzie dalej rozwijać polski sport. – Życzę wszystkim wielu sukcesów, zdrowia, sportowej energii oraz niegasnącej dumy z tego, iż możemy być częścią tej wyjątkowej historii – zakończył płk Denkewicz.
W Helenowie wręczono też ordery i odznaczenia m.in z rąk Piotra Głowackiego, doradcy prezydenta, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski otrzymał Jacek Kucybała, członek Rady Głównej KZ LZS.
Olimpijskie medale
Centralny Wojskowy Zespół Sportowy powołano 12 kwietnia 2021 roku. Nowo utworzona jednostka powstała w wyniku połączenia pięciu wojskowych zespołów sportowych: z Gdyni, Poznania, Bydgoszczy, Białobrzegów i Wrocławia. Pierwszym szefem CWZS-u został płk Tomasz Bartkowiak. Głównym zadaniem zespołu zapewnienie służącym w wojsku sportowcom wyczynowym odpowiednich warunków do treningu i przygotowanie ich do startów na zawodach.
Sportowcy CWZS-u startowali dotąd w czterech igrzyskach olimpijskich: dwóch letnich i dwóch zimowych. W XXIV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2022 roku i XXV ZIO w Mediolanie nie zdobyli żadnego medalu. Natomiast na XXXII Letnich IO w Tokio w 2021 roku wywalczyli po dwa złote i srebrne krążki oraz cztery brązowe, zaś z zeszłorocznych igrzysk w Paryżu wrócili z jednym złotym krążkiem, dwoma srebrnymi i dwoma brązowymi.
W Tokio mistrzami olimpijskimi zostali: w rzucie młotem – mar. Wojciech Nowicki oraz w sztafecie mieszanej 4 x 400 m – szer. Justyna Święty-Ersetic, szer. Małgorzata Hołub-Kowalik i szer. Iga Baumgart-Witan. Tytuły wicemistrzów olimpijskich zdobyli: w żeglarstwie, w klasie 470 – mar. Agnieszka Skrzypulec i mar. Jolanta Ogar, w sztafecie kobiet 4 x 400 m – st. szer. Anna Kiełbasińska, Święty-Ersetic, Hołub-Kowalik i Baumgart-Witan. Natomiast na trzecim stopniu podium stanęli: mar. Patryk Dobek (lekkoatletyka – bieg na 800 m), szer. Malwina Kopron (lekkoatletyka – rzut młotem), szer. Tadeusz Michalik (zapasy w stylu klasycznym – kategoria do 97 kg) oraz szer. Helena Wiśniewska (kajakarstwo – K4 500 m).
Z igrzysk w Paryżu ze złotym medalem wróciła st. szer. spec. Aleksandra Mirosław (wspinaczka sportowa na czas), ze srebrnymi – szer. Julia Szeremeta (boks, kategoria 57 kg) i szer. Klaudia Zwolińska (kajakarstwo górskie, K-1), a z brązowymi – st. szer. Natalia Kaczmarek (bieg na 400 m) i czwórka podwójna w wioślarstwie w składzie: st. szer. Fabian Barański, szer. Mateusz Biskup, szer. Dominik Czaja i szer. Mirosław Ziętarski.
Krajowe Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych odgrywa wyjątkową rolę w rozwoju sportu powszechnego w Polsce, szczególnie na terenach wiejskich i w małych miejscowościach. W strukturach LZS działa w tej chwili blisko sześć tysięcy klubów sportowych, a zawodnicy związani z Ludowymi Zespołami Sportowymi zdobyli dotychczas 76 medali olimpijskich.