Przemysław Czarnek i Daniel Obajtek wystąpili w Puławach jako obrońcy Grupy Azoty Puławy i polskiego rolnictwa. Wiceminister Małgorzata Gromadzka oraz poseł Michał Krawczyk odpowiedzieli, iż politycy związani z poprzednią władzą współodpowiadają za kryzys spółki. Spór dotyczy przyszłości strategicznego zakładu, miejsc pracy i bezpieczeństwa nawozowego Polski.
Ostry spór wokół puławskich Azotów
Przemysław Czarnek i Daniel Obajtek zabrali głos w obronie Grupy Azoty Puławy oraz polskiego rolnictwa. Jak opisał „Dziennik Wschodni”, odpowiedzieli im wiceminister Małgorzata Gromadzka i poseł Michał Krawczyk. Politycy obozu rządowego postawili pytanie, czy Czarnkowi i Obajtkowi nie jest wstyd występować dziś w roli obrońców zakładu, skoro w ich ocenie to poprzednia władza doprowadziła spółkę do obecnej sytuacji.
To ciężki zarzut, ale sam zarzut nie zamyka sprawy. Odpowiedzialność za decyzje z poprzednich lat trzeba rozliczyć na podstawie dokumentów, wyników i konkretnych decyzji zarządczych. Obecny rząd nie może jednak zasłaniać własnej odpowiedzialności niekończącym się wskazywaniem poprzedników. Państwo ma działać teraz.
Zakład ważniejszy niż partyjna wymiana ciosów
Puławskie Azoty są ważnym ogniwem polskiej produkcji nawozów i dużym pracodawcą na Lubelszczyźnie. Kondycja spółki uderza więc jednocześnie w pracowników, rolników i bezpieczeństwo gospodarcze kraju. jeżeli własna produkcja słabnie, rośnie zależność od dostaw z zagranicy, a koszty tej zależności ostatecznie trafiają do gospodarstw rolnych i na rachunki konsumentów.
W takim położeniu potrzebny jest jawny plan naprawczy, a nie polityczny teatr. Rząd powinien przedstawić, jak zamierza chronić zdolności produkcyjne, miejsca pracy i krajowy rynek nawozów. Opozycja ma prawo żądać odpowiedzi, ale powinna także jasno rozliczyć własne decyzje z czasu sprawowania władzy.
Przemysław Czarnek regularnie stawia rządowi ostre zarzuty także w sprawach budżetowych. W Puławach sama retoryka nie wystarczy żadnej ze stron. Tu potrzebne są liczby, terminy oraz wskazanie osób odpowiedzialnych za realizację planu.
Polska chemia potrzebuje podmiotowej strategii
Spór o Grupę Azoty Puławy pokazuje szerszy problem. Polska nie może traktować przemysłu chemicznego jak zwykłej pozycji w partyjnym bilansie. Produkcja nawozów ma znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego, a duży zakład przemysłowy buduje dochody całego regionu. Zaniedbanie takiego majątku osłabia państwo.
Dlatego zarówno dawni, jak i obecni decydenci powinni odpowiedzieć na proste pytania: jakie błędy popełniono, co można jeszcze naprawić i w jakim terminie. Polacy nie potrzebują kolejnej wojny na konferencje prasowe. Potrzebują zakładu, który produkuje, inwestuje i daje stabilną pracę.
Stawką nie jest polityczny punkt dla PiS albo koalicji rządzącej. Stawką jest zdolność Polski do utrzymania własnego przemysłu oraz ochrona rolników przed skutkami rosnącej zależności od importu. W tej sprawie interes narodowy musi stać wyżej niż partyjne rachunki.
Źródło: Dziennik Wschodni
Źródło: Dziennik Wschodni











![Kryminalna Noc Bibliotek w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ostrołęce [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/foto_21_1790961031553_normal.jpg)

