Sojusz ćwiczy operacje jądrowe

polska-zbrojna.pl 5 часы назад

Rozpoczynają się ćwiczenia „Steadfast Noon”. Podczas manewrów lotnicy i personel naziemny będą doskonalić procedury związane z prowadzeniem operacji jądrowych, jednak bez wykorzystania bojowej broni atomowej. Celem jest sprawdzenie przygotowania sił powietrznych, procedur dowodzenia i współdziałania sojuszników w ramach natowskiego systemu odstraszania jądrowego.

Zdjęcie ilustracyjne

Tegoroczne natowskie „Steadfast Noon” odbędą się przede wszystkim we Włoszech, a głównymi bazami wykorzystywanymi podczas ćwiczeń będą Aviano i Ghedi. Manewry potrwają od 13 do 23 października. NATO organizuje je co roku, sprawdzając przygotowanie sił powietrznych do realizacji zadań związanych z odstraszaniem jądrowym. W 2024 roku uczestniczyło w nich 13 państw, rok później 14, a w tej chwili będzie ich 17. W tegorocznej edycji biorą udział trzy polskie myśliwce F-16.

– Ćwiczenie pomaga nam utrzymywać bezpieczny, skuteczny i wiarygodny potencjał odstraszania – podkreślił Mark Rutte, sekretarz generalny NATO, zapowiadając tegoroczne manewry. Podstawowym elementem ćwiczeń są operacje lotnicze z udziałem maszyn przystosowanych do przenoszenia broni jądrowej.

REKLAMA

NATO wykorzystuje w tym celu samoloty określane jako Dual-Capable Aircraft (DCA), zdolne do wykonywania zarówno misji konwencjonalnych, jak i jądrowych. Do tej kategorii należą m.in. odpowiednio przystosowane F-16 oraz F-35. Załogi doskonalą planowanie i wykonywanie misji, a także współpracę z samolotami zapewniającymi osłonę, rozpoznanie i tankowanie w powietrzu.

Ćwiczy też personel naziemny oraz zespoły odpowiedzialne za dowodzenie i łączność. Poszczególne zadania mają sprawdzić zdolność do przeprowadzenia złożonej operacji lotniczej z udziałem jednostek różnych państw. NATO nie ujawnia szczegółowych scenariuszy poszczególnych misji ani pełnego zakresu zadań realizowanych przez uczestników.

Nie wszystkie państwa uczestniczące w „Steadfast Noon” dysponują samolotami przystosowanymi do przenoszenia broni jądrowej. Część zapewnia wsparcie lotnicze, inne angażują personel odpowiedzialny za planowanie i koordynację operacji. Przykładem jest Szwecja, która skieruje do Włoch myśliwce JAS 39 Gripen. Maszyny będą wykonywać zadania konwencjonalne, wspierając samoloty przeznaczone do misji jądrowych. Finlandia zapowiedziała natomiast udział oficerów sztabowych. W ubiegłym roku Finowie uczestniczyli w ćwiczeniach również z wykorzystaniem myśliwców F/A-18 Hornet.

Osobną grupę stanowią państwa uczestniczące w mechanizmie „Nuclear Sharing”. W jego ramach amerykańskie bomby jądrowe B61 są rozmieszczone w wybranych krajach europejskich, które zapewniają infrastrukturę, a część z nich również samoloty i załogi przygotowane do przenoszenia takiego uzbrojenia. Broń pozostaje pod kontrolą Stanów Zjednoczonych, a jej ewentualne użycie wymagałoby odpowiednich decyzji politycznych. Szwecja i Finlandia nie należą do państw, na których terytorium przechowywane są amerykańskie bomby jądrowe w ramach tego mechanizmu.

„Steadfast Noon” realizowane są w okresie utrzymującego się napięcia między NATO a Rosją, która od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę wielokrotnie groziła użyciem broni jądrowej. W listopadzie 2024 roku Moskwa zatwierdziła zmiany w swojej doktrynie nuklearnej, rozszerzając katalog okoliczności dopuszczających zastosowanie takiego uzbrojenia.

Przedstawiciele NATO podkreślają jednak, iż „Steadfast Noon” nie jest odpowiedzią na konkretne rosyjskie działania. Manewry należą do stałego kalendarza szkoleniowego Sojuszu i nie są wymierzone w żadne określone państwo. Ich celem jest sprawdzenie przygotowania sił powietrznych, procedur dowodzenia i współdziałania sojuszników w ramach natowskiego systemu odstraszania jądrowego.

Marcin Ogdowski
Читать всю статью