Służba deportacyjna Morawieckiego. Więcej Polaków przeciw niż za

dzienniknarodowy.pl 4 часы назад
Zdjęcie: Służba deportacyjna Morawieckiego. Więcej Polaków przeciw niż za


Sondaż IBRiS przeprowadzony 21 i 22 sierpnia pokazał, iż osobną służbę deportacyjną Mateusza Morawieckiego popiera 38,8 proc. badanych, a 44,8 proc. jest przeciw. Niezdecydowanych jest 16,3 proc. Wynik nie zamyka debaty, ale pokazuje, iż bezpieczeństwo migracyjne trzeba oprzeć na konkretach, kompetencjach i skuteczności państwa.

Więcej przeciwników niż zwolenników

Pomysł Mateusza Morawieckiego zakłada powołanie formacji działającej obok Straży Granicznej i wyspecjalizowanej w wydalaniu z Polski cudzoziemców uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa. Były premier proponuje również indywidualne konto imigranta, które gromadziłoby dane o legalności pobytu, zatrudnieniu, podatkach, składkach i naruszeniach prawa. To próba zbudowania systemu, w którym państwo wie, kogo przyjęło i czy dana osoba przestrzega polskich reguł.

W sondażu IBRiS dla Radia ZET 20,5 proc. ankietowanych odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 18,4 proc. "raczej tak". Przeciw było łącznie 44,8 proc., w tym 30,2 proc. zdecydowanie. Brak zdania zadeklarowało 16,3 proc. Badanie wykonano metodą CATI na reprezentatywnej próbie 1067 osób.

Sam wynik nie daje więc Morawieckiemu społecznego mandatu do ogłoszenia zwycięstwa. Różnica między przeciwnikami i zwolennikami wynosi 6 punktów procentowych. Jednocześnie niemal co szósty badany nie wyrobił sobie opinii, a to oznacza, iż debata o kształcie służb migracyjnych pozostaje otwarta.

Polityczny podział wokół bezpieczeństwa

Najostrzejsza granica biegnie między elektoratami. Wśród wyborców PiS, Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej i Partii Razem pomysł popiera 57 proc. respondentów, a niespełna 32 proc. jest przeciw. Wśród wyborców ugrupowań obozu rządzącego proporcje są odwrotne: 70 proc. sprzeciwia się nowej formacji, a 22 proc. ją popiera.

Te liczby pokazują, iż pytanie o narzędzia państwa zostało mocno wciągnięte w partyjny spór. To zła wiadomość. Kontrola legalności pobytu i sprawne wykonywanie prawomocnych decyzji o wydaleniu nie są prawicową obsesją ani lewicowym tabu. Są podstawowym obowiązkiem suwerennego państwa wobec własnych obywateli.

Morawiecki przedstawił wcześniej służbę deportacyjną jako alternatywę dla polityki wielokulturowości. Sama nazwa formacji nie wystarczy jednak do zapewnienia porządku. Potrzebne są jasne podstawy prawne, rozdział kompetencji ze Strażą Graniczną, kontrola sądowa i odpowiedź na pytanie o koszty. Bez tego mocna zapowiedź może skończyć jako kolejny polityczny szyld.

Wykształcenie mocno różnicuje odpowiedzi

Wśród osób z wyższym wykształceniem propozycję popiera 16 proc., a 69 proc. ją odrzuca. W grupie z wykształceniem średnim za jest 47 proc., przeciw 30 proc. Największe poparcie zanotowano wśród badanych z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym: 59 proc. wobec 41 proc. przeciwników.

Nie wolno tych różnic używać do pogardliwego dzielenia obywateli na lepszych i gorszych. Pokazują one raczej, iż poczucie zagrożenia, doświadczenie rynku pracy i zaufanie do instytucji rozkładają się nierówno. Polityk, który chce przekonać większość, musi wyjaśnić mechanizm działania służby, a nie liczyć wyłącznie na siłę hasła.

Państwo musi umieć wykonywać własne decyzje

W sporze o migrację najważniejsza jest zdolność Polski do egzekwowania prawa. Cudzoziemiec przebywający legalnie i przestrzegający polskich przepisów zasługuje na uczciwe traktowanie. Osoba, wobec której zapadła prawomocna decyzja o wydaleniu, nie może zaś korzystać z bezsilności urzędów. Godność człowieka i bezpieczeństwo obywateli nie są sprzeczne, jeżeli państwo działa sprawnie i zgodnie z prawem.

Krytycy planu Morawieckiego powinni przedstawić własną odpowiedź na problem nieskutecznych deportacji. Zwolennicy muszą dowieść, iż nowa instytucja nie będzie dublowała istniejących struktur. Spór o plan byłego premiera dotyczy również przyszłości strefy Schengen i ochrony granic, więc nie można sprowadzać go do partyjnej złośliwości.

Stawka dla Polaków jest prosta: porządek na granicach, bezpieczeństwo na ulicach i rozsądne wydawanie publicznych pieniędzy. Sondaż nie odrzuca potrzeby twardej polityki migracyjnej. Odrzuca blankietowy kredyt zaufania dla jeszcze jednej służby. Teraz Morawiecki powinien pokazać ustawę, kompetencje i rachunek kosztów.

Źródło: Radio ZET, Rzeczpospolita

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью