Składany iPhone może dać Apple 14 mld dolarów w jednym kwartale

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Składany iPhone może dać Apple 14 mld dolarów w jednym kwartale


Morgan Stanley szacuje, iż pierwszy składany iPhone może przynieść Apple około 14 mld dolarów przychodu w kwartale kończącym się w grudniu 2026 roku. Bank oczekuje 7–8 mln wyprodukowanych urządzeń w drugim półroczu. Dla klientów oznacza to nową konstrukcję, ograniczoną dostępność i prawdopodobnie najwyższą cenę w historii rodziny iPhone.

Składany iPhone jako test siły Apple

Pierwszy składany telefon Apple ma być największą zmianą konstrukcji iPhone'a od premiery iPhone'a X. Tak ocenia analityk Morgan Stanley Erik Woodring przed wydarzeniem zaplanowanym na 9 września. Według banku nowy model może dołożyć około 14 mld dolarów do przychodów Apple w kwartale kończącym się w grudniu 2026 roku. To prognoza analityczna, nie wynik sprzedaży ani oficjalna zapowiedź spółki.

Doniesienia o szacunkach Morgan Stanley mówią o 7–8 mln urządzeń wyprodukowanych w drugiej połowie 2026 roku. W całym pierwszym cyklu produktowym liczba ta miałaby dojść do 20 mln. Bank zakłada silny popyt przy ograniczonej podaży, zwłaszcza przez dostępność pamięci i innych komponentów.

Cena może być równie ważna jak zawias

Składany ekran przyciągnie uwagę, ale dla Apple najważniejszy będzie test umiejętności narzucenia ceny. Morgan Stanley spodziewa się największych od lat podwyżek w porównywalnych modelach. W przypadku wersji Pro sam wzrost kosztów pamięci NAND i DRAM ma, według Woodringa, pchnąć ceny o ponad 200 dolarów w górę rok do roku.

To sygnał także dla polskich klientów. Cena w Stanach Zjednoczonych jest dopiero punktem wyjścia. W Polsce dochodzą podatek VAT, kurs złotego, polityka dystrybucyjna oraz marże sprzedawców. Nowa forma urządzenia może więc zostać wyceniona jako produkt luksusowy, a nie masowy telefon. Entuzjazm technologiczny nie powinien usuwać z pola widzenia zwykłego rachunku opłacalności.

Czy składany ekran przyniesie użytkownikowi realną wartość, czy głównie otworzy producentowi nowy poziom cenowy? Odpowiedź poznamy dopiero po testach trwałości, czasie pracy baterii i pierwszych miesiącach normalnego używania.

Ograniczona podaż sprzyja producentowi

Bank ocenia, iż Apple bardziej martwi się o zabezpieczenie odpowiedniej liczby części niż o znalezienie kupujących. Taka sytuacja wzmacnia producenta. Niedobór urządzeń podtrzymuje wysoką cenę, ogranicza promocje i buduje wrażenie wyjątkowości produktu. Konsument ponosi koszt tej strategii.

Skala przedsięwzięcia pokazuje, jak silna jest pozycja amerykańskiego koncernu. Apple potrafi zamienić pojedynczą premierę w strumień przychodów porównywalny z rocznym obrotem dużych przedsiębiorstw. Niedawne informacje o tym, iż Tim Cook pozostaje związany z Apple, pokazują zarazem ciągłość wpływu dotychczasowego kierownictwa. Oficjalny komunikat firmy wskazuje jednak, iż John Ternus został nowym dyrektorem generalnym w kwietniu 2026 roku, a Cook objął funkcję przewodniczącego wykonawczego.

Premiera pod nowym kierownictwem

Wrześniowe wydarzenie ma być pierwszą od 15 lat premierą iPhone'a bez Tima Cooka w roli prowadzącego. Według raportu tę funkcję przejmie John Ternus. To symboliczna zmiana i duży sprawdzian nowego prezesa. Produkt ma zarazem otworzyć największą zmianę formatu urządzenia od blisko dekady.

Morgan Stanley oczekuje również przejścia modelu iPhone 18 Pro na proces 2 nm firmy TSMC, co ma poprawić możliwości sztucznej inteligencji działającej bezpośrednio na urządzeniu. Bank nie spodziewa się podstawowego iPhone'a 18 ani drugiej generacji iPhone'a Air przed wiosną. Te elementy przez cały czas pozostają prognozami.

Apple rozwija też usługi, czego polskim przykładem jest wejście Apple TV do Polsat Box Go. Firma coraz sprawniej zarabia równocześnie na sprzęcie, oprogramowaniu i abonamentach. Dla Polski stawka jest praktyczna: konsumenci powinni chłodno oceniać cenę, trwałość i możliwość naprawy, a nie finansować każdą premierę tylko dlatego, iż została opakowana w prestiż. Wolny rynek działa dobrze wtedy, gdy kupujący zachowuje wolność powiedzenia: za drogo.

Źródło: Investing.com, Morgan Stanley, Apple Newsroom

Читать всю статью