Kilka miesięcy temu ukazały się na portalu Magna Polonia artykuły o tym, jak to łączyły się różne grupy mieszkańców poszczególnych miast i wsi, aby wspólnie protestować przeciwko próbom utworzenia Centrów Integracji Cudzoziemców.Jedną z takich grup jest komitet protestacyjny ze Skierniewic o nazwie STOP CIC. I choć odniósł on zwycięstwo w walce z planami utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców to wciąż w mieście wiele się dzieje. Członkowie komitetu mieszkańców dzięki wielkiej determinacji zablokowali coś, co wydawało się nieuchronne, ale zmierza ku nim coś jeszcze większego.
Skierniewice przez cały czas walczą z zalewem imigrantami. W trakcie protestów sprzed kilku miesięcy doszło do kilku spotkań pomiędzy oddelegowaną grupą reprezentującą wszystkich protestujących, a biskupem Wojciechem Osialem (diecezja Łowicka), czy prezydentem miasta – Krzysztofem Jażdżykiem. Biskup niezmiennie wyrażał się przychylnie dla planów utworzenia CIC, na każdym z etapów prowadzonych rozmów. Z kolei prezydent udawał, iż jest rozdarty, a przy tym twierdził, iż popiera protestujących, ale wyłącznie prywatnie. Rzekomo publicznie nic nie mógł wówczas zrobić, a może bardziej to choćby nie chciał, niż nie mógł.
Na jednym ze spotkań z prezydentem, padła z jego ust jasna deklaracja, dająca pewne nadzieje na przyszłość. Mianowicie zapowiedział, iż wyda komendantowi policji wyraźne polecenie, aby kontrolowano w mieście wszystkich pojawiających się cudzoziemców. Weryfikacji miała podlegać legalność ich pobytu, zatrudnienia i ustalenie miejsca zamieszkania. Obietnica została złożona podczas jednego z pierwszych spotkań, wiele miesięcy temu.
Jednak dopiero niedawno, już po zakończeniu protestów, członkowie komitetu postanowili przekonać się o prawdziwości słów prezydenta i wysłali oficjalne zapytanie do Komendy Policji w Skierniewicach. Okazało się, iż prezydent ich okłamał. Nie podjął bowiem żadnych kroków, aby wywiązać się z danego wcześniej słowa. Oto co odpisał młodszy aspirant Aneta Placek, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Skierniewicach:
„W odpowiedzi na Pańskie pismo skierowane na podstawie art. 2 ust. 1 art. 10 ustawy o dostępie do informacji publicznej informuję, co następuje.
Ad.1 Komenda Miejska Policji w Skierniewicach nie otrzymała żadnego wniosku ani zlecenia od Prezydenta Miasta Skierniewice, realizowanego w ramach współpracy pomiędzy Miastem a Policją ani w ramach środków finansowych przekazywanych przez Miasto, które dotyczyłoby:
- weryfikowania legalności pobytu cudzoziemców,
- weryfikowania legalności miejsca zamieszkania cudzoziemców,
- weryfikowania legalności zatrudnienia cudzoziemców.
Powyższe działanie nie ma odzwierciedlenia normatywnego, jedyną formą wsparcia Policji m.in. przez samorządy w zakresie pokrywania wydatków stanowi art. 13 ust. 3 Ustawy z dnia 06.04.1990 r. o Policji (Dz.U. z 2024 r. poz. 145).”
Widocznie prezydent Krzysztof Jażdżyk nie potraktował poważnie gości, których zaprosił do ratusza i postanowił celowo wprowadzić ich w błąd, udając przychylność dla sprawy, którą reprezentują, co jak ustaliła nasza redakcja, jest stałą strategią Jażdżyka. Jak zawsze naiwnym okazuje się ten, kto po polityku oczekiwałby prawdomówności.
Na szczęście w tym przypadku rękę trzymano na pulsie i w porę sprawdzono wartość słów prezydenta Skierniewic. Prezydent Krzysztof Jażdżyk okazał się pospolitym kłamcą, czego dowodem jest odpowiedź otrzymana ze skierniewickiej komendy, która spłynęła do członków komitetu protestacyjnego, a którą ujawnia nasza redakcja.
Na tym jednak nie koniec! We wniosku o dostęp do informacji publicznej zawarte były również pytani o dane statystyczne, które, jak się okazuje, przedstawiają dynamicznie zmieniającą się rzeczywistość tego byłego miasta wojewódzkiego. Widoki na przyszłość malują się w szarych barwach. Niestety, ale zmiany idą w bardzo złym kierunku. Okazuje się bowiem, iż „w 2024 roku policjanci ujawnili jedną osobę nielegalnie przebywającą w Skierniewicach, a w roku 2025 siedem osób”. interesujące ilu nielegalsów zostanie zatrzymanych w bieżącym roku (2026)?
Co więcej „osoby przebywające nielegalnie w Skierniewicach były obywatelstwa kolumbijskiego oraz gruzińskiego”, a tego chyba już komentować nie trzeba, choć może lepiej to zrobić, bo jednak nie każdy musiał słyszeć o gruzińskich gangach, które są zakładane w Polsce, a także o tym, iż „Kolumbia znajduje się w czołówce państw z największym odsetkiem zabójstw z broni palnej.”
Jeżeli natomiast zestawimy Kolumbię i Polskę, to okaże się, iż dzieli nas dosłownie przepaść cywilizacyjna. Kolumbijczycy 35 razy częściej niż Polacy dopuścili się zabójstw w 2024 roku. To oczywiście dane wyliczone dla grupy 100 tys. mieszkańców danego kraju. Póki co u nas jest spokój, a tam strach wyjść na ulicę.
W zeszłym roku dzięki działaniom funkcjonariuszy Straży Granicznej udało się wykryć 1420 Kolumbijczyków, którzy w Polsce przebywali nielegalnie. Kilku z nich ukrywało się w Skierniewicach, o czym mieszkańcy albo nie wiedzieli, albo woleli nie wiedzieć.
Europa na przestrzeni ostatnich lat zmienia się bardzo dynamicznie w zakresie polityki imigracyjnej. Małe polskie miejscowości tego jeszcze nie doświadczają na taką skalę jak Zachód. One zmieniają się powoli, może prawie niezauważalnie, ale jednak stają się miejscami coraz mniej bezpiecznymi. Dzięki informacjom uzyskanym przez komitet STOP CIC, możemy zobaczyć jak to wygląda na przykładzie Skierniewic:
| Przestępczość cudzoziemców na terenie miasta Skierniewice i powiatu skierniewickiego | ||
| ROK | WYKROCZENIA | PRZESTĘPSTWA |
| 2020 | 0 | 20 |
| 2021 | 0 | 32 |
| 2022 | 9 | 38 |
| 2023 | 14 | 39 |
| 2024 | 34 | 39 |
| 2025 | 28 | 41 |
Dane te mówią nam wyraźnie, iż w ciągu ostatnich kilku lat nieustannie wzrasta przestępczość cudzoziemców na terenie miasta Skierniewice i powiatu skierniewickiego. Trend ten jest stały. W ciągu ostatnich kilku lat dosłownie przestępczość imigrancka podwoiła się. jeżeli chodzi o wykroczenia, to można stwierdzić jeden dość szokujący fakt. Otóż przed pięcioma laty praktycznie nie obserwowano w Skierniewicach takiego zjawiska, jak wykroczenia popełniane przez imigrantów.
Wystarczyło zaledwie pięć lat, aby popełniono o 2800% więcej wykroczeń niż poprzednio. Czy to mało, czy raczej dużo, biorąc pod uwagę to, iż miasto zamieszkuje nieco ponad 40 tys. mieszkańców? A może w 2026 roku ilość ta spadnie do zera i w cudowny sposób okaże się, iż była to tylko chwilowa anomalia?
Czym były te wykroczenia, których ilość tak drastycznie wzrosła? Znów z pomocą przychodzą nam skierniewiccy policjanci „W odpowiedzi na pytanie, w jakich kategoriach czynów cudzoziemcy byli najczęściej sprawcami lub współsprawcami czynów zabronionych, uprzejmie informuję, iż w przypadku wykroczeń najczęściej były to kradzieże (art. 119 k.w,) natomiast w odniesieniu do przestępstw dominowały czyny dotyczące prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu tj. art. 278a k.k. oraz kradzieże (art. 278 k.k.).”
Wprawdzie to nie są zbrodnie najcięższego kalibru, ale jedno jest pewne, jest ich coraz więcej. Liczby nie kłamią, statystyki rosną i nie zanosi się na to, iż w Skierniewicach będzie bezpieczniej, ponieważ choćby sam prezydent miasta bagatelizuje sprawę. prawdopodobnie jest mu milsze towarzystwo cudzoziemców niż swoich rodaków. Wystarczy wspomnieć sprawę nielegalnych imigrantów, których umieszczono w skierniewickim domu dziecka, aby zrozumieć, iż prezydent jedynie pozoruje działania, a tak naprawdę nie do końca panuje nad sytuacją.
Polecamy również: Kolumbijczycy w Polsce. Kto płaci za ten eksperyment?












