Najnowszy, 29. numer „Gościa Niedzielnego" przybliża głośną książkę-rozmowę, w której historyk prof. Andrzej Nowak wypytuje Karola Nawrockiego o to, skąd się adekwatnie wziął. Wydany przez oficynę Biały Kruk zapis prowadzi czytelnika od gdańskiego dzieciństwa, przez bokserski ring i pracę w sopockim Grand Hotelu, aż po fotel prezydenta Rzeczypospolitej. To opowieść o formacji człowieka, którego zdaniem recenzenta nie sposób zrozumieć, jeżeli pominie się rolę wiary w jego życiu.
Gdańskie korzenie i twarda szkoła charakteru
Karol Nawrocki urodził się w 1983 roku w Gdańsku i to właśnie nadmorskie miasto ukształtowało jego wyobraźnię. Jako nastolatek trenował boks w klubie RKS Stoczniowiec, gdzie w 2004 roku sięgnął po zwycięstwo w strefowym turnieju o Puchar Polski juniorów w wadze ciężkiej. Pięściarstwo nauczyło go dyscypliny i wytrwałości, a do sportów walki wracał także w późniejszych latach. W młodości imał się różnych zajęć, między innymi pracy w sopockim Grand Hotelu. Ten rys biografii odróżnia go od polityków wychowanych w partyjnych gabinetach i buduje obraz człowieka wywodzącego się ze zwykłego, robotniczego świata.
Historyk, który wszedł w spór o pamięć
Kolejny etap tej drogi to nauka i praca badawcza. Nawrocki ukończył historię na Uniwersytecie Gdańskim, a w 2013 roku obronił doktorat. Od 2009 roku był związany z Instytutem Pamięci Narodowej, gdzie kierował gdańskim biurem edukacji publicznej. W 2017 roku objął stery Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, wchodząc w gorący spór o kształt jego narracji i o pamięć polskiego doświadczenia wojny. Cztery lata później Sejm powierzył mu funkcję prezesa IPN. Tak rodził się polityk pamięci, dla którego historia stała się orężem w obronie narodowej tożsamości.
Sama droga od badacza archiwów do najwyższego urzędu w państwie wiele mówi o kierunku, w jakim zmierza polska polityka. Gdy strażnik pamięci narodowej zasiada w Pałacu Prezydenckim, spór o dzieje przestaje być zagadnieniem czysto akademickim i staje się częścią myślenia o suwerenności oraz o miejscu Polski w Europie. Dla środowisk narodowo-konserwatywnych taki życiorys jest potwierdzeniem, iż przywiązanie do korzeni potrafi prowadzić na sam szczyt.
Outsider w drodze na szczyt
Wiosną 2025 roku Nawrocki stanął do walki o najwyższy urząd jako kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość, sam jednak pozostając poza strukturami partyjnymi. Ten status outsidera recenzent „Gościa" uznaje za istotny w epoce, którą określa mianem postpolityki. Kampanię, jaka go wyniosła, w książce opisano jako najbrutalniejszą w dziejach III RP. Recenzja odnotowuje, iż jeszcze przed premierą najwięcej medialnych emocji wzbudził fragment dotyczący podejrzenia otrucia w trakcie tej rywalizacji, choć zdaniem Piotra Legutki przysłonił on głębsze pytania o korzenie i wartości bohatera. Urząd prezydenta Rzeczypospolitej Nawrocki objął 6 sierpnia 2025 roku.
Wiara jako klucz do biografii
Rozmowę z prezydentem poprowadził ktoś, komu Nawrocki w pełni ufa, czyli prof. Andrzej Nowak. Z tego dialogu wyłania się portret syna, męża, ojca, historyka, męża stanu i katolika. Recenzent „Gościa Niedzielnego" podkreśla, iż nie sposób pojąć Karola Nawrockiego, jeżeli zlekceważy się znaczenie wiary w jego życiu. To ona spaja poszczególne etapy tej drogi i pozwala zrozumieć wybory, których dokonywał, gdy stawka rosła.
Tytułowe pytanie ma więc podwójne dno. Dotyczy jednego człowieka, ale zarazem pokolenia, środowiska i tradycji, które reprezentuje on dla milionów rodaków. W tym sensie opowieść o gdańskim bokserze i historyku, który zasiadł w Pałacu Prezydenckim, jest też opowieścią o Polsce wracającej do własnych, zakorzenionych wartości. Skąd się wziął Karol Nawrocki? Odpowiedź, jakiej udziela książka, to zarazem pytanie o to, dokąd zmierza formacja, którą on uosabia.
Źródło: Kancelaria Prezydenta RP










