Sikorski do Ukraińców: UPA dokonała czystek etnicznych na Polakach

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Sikorski do Ukraińców: UPA dokonała czystek etnicznych na Polakach


Radosław Sikorski podczas wizyty w Kijowie rozpoczętej 11 września 2026 roku wezwał Ukraińców, by nie wynosili na piedestał ludzi związanych z UPA, odpowiedzialną za czystki etniczne na Polakach. Szef MSZ uderzył w sedno: kooperacja przeciw Rosji nie może wymagać od Polski milczenia o ofiarach i własnej historii.

Jasne słowa polskiego ministra w Kijowie

Radosław Sikorski odniósł się do ukraińskiej polityki pamięci podczas wizyty w Kijowie. Jak podał portal Kresy.pl, minister przypomniał Ukraińcom, iż nie powinni stawiać na piedestale ludzi o niejednoznacznym dorobku. Wprost wskazał przy tym, iż UPA dokonała czystek etnicznych na Polakach.

Bezpośrednim tłem wypowiedzi była decyzja o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Sam fakt, iż takie miano otrzymuje współczesna formacja zbrojna państwa wspieranego przez Polskę, musi budzić sprzeciw. Nie chodzi o odbieranie Ukraińcom prawa do własnej pamięci. Chodzi o granicę, za którą zaczyna się publiczna gloryfikacja organizacji obciążonej masowymi zbrodniami na polskiej ludności cywilnej.

Sojusz przeciw Rosji nie unieważnia polskiej pamięci

Polska ma żywotny interes w tym, by rosyjski imperializm został zatrzymany jak najdalej od naszych granic. Pomoc dla walczącej Ukrainy wynika z twardej kalkulacji bezpieczeństwa, a nie z obowiązku wyrzeczenia się prawdy o Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Te dwie sprawy nie są ze sobą sprzeczne. Państwo poważne potrafi wspierać sąsiada przeciw agresorowi, a jednocześnie wymagać szacunku dla własnych ofiar.

Wcześniej Warszawa protestowała po decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej honorowej nazwy odwołującej się do UPA. Sikorski mówił wówczas o rozczarowaniu nieuwzględnieniem polskiej wrażliwości historycznej. Dzisiejsze słowa są wyraźniejsze i bardziej potrzebne. W relacjach między państwami uprzejmość nie może zastępować prawdy.

Kijów powinien też rozumieć, iż spór o ukraińskich patronów dotyczy w Polsce pamięci o konkretnych ofiarach, a nie abstrakcyjnej wojny symboli. Rodziny pomordowanych od dziesięcioleci oczekują poszukiwań, ekshumacji i godnych pochówków. Każdy kolejny gest gloryfikujący UPA pogłębia nieufność, której rosyjska propaganda z pewnością spróbuje użyć. Odpowiedzialność za ten problem nie znika jednak tylko dlatego, iż Moskwa go wykorzystuje.

Polska racja stanu wymaga dwóch twardych zasad

Pierwsza zasada brzmi: Rosja pozostaje zagrożeniem dla Polski, więc nie wolno prowadzić polityki, która pomaga Kremlowi podporządkować Ukrainę. Druga jest równie ważna: żaden bieżący układ geopolityczny nie daje prawa do pomniejszania zbrodni na Polakach ani do budowania kultu ich sprawców. Realizm narodowy wymaga utrzymania obu tych zasad naraz.

Dlatego słowa Sikorskiego zasługują na poparcie. Polski minister spraw zagranicznych powinien mówić w Kijowie jasno, iż pamięć narodowa nie jest kartą przetargową. Wcześniejsza wizyta Sikorskiego w ukraińskiej stolicy odbywała się w cieniu rosyjskich ataków, ale zagrożenie ze strony Moskwy nie może służyć za wymówkę dla błędów ukraińskiej polityki historycznej.

Stawką dla Polski jest wiarygodność własnego państwa. jeżeli Warszawa nie upomina się konsekwentnie o prawdę, ekshumacje i godny pochówek ofiar, wysyła sygnał, iż polską pamięć można odłożyć na później. Nie można. Dobre relacje z Ukrainą będą trwałe wyłącznie wtedy, gdy zostaną oparte na bezpieczeństwie, wzajemnym szacunku i prawdzie.

Źródło: Kresy.pl

Źródło: Kresy.pl

Читать всю статью