Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) ministerstwa finansów USA przedłużyło do 17 kwietnia licencję na działalność objętemu sankcjami Serbskiemu Przemysłowi Naftowemu (NIS) – ogłosiła dzisiaj minister energetyki Serbii Dubravka Djedović Handanović.
Większość udziałów w NIS należy do Rosji, przez co koncern trafił na listę sankcyjną USA. 19 stycznia węgierski MOL poinformował o podpisaniu wiążącej umowy z rosyjskimi firmami w sprawie zakupu ich udziałów w NIS. MOL negocjuje z ADNOC ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zakup udziałów mniejszościowych w NIS.
„Przedłużenie licencji o prawie miesiąc jest szczególnie ważne teraz, gdy ceny ropy rosną codziennie” – zaznaczyła w oświadczeniu Djedović Handanović. „Rafineria w Panczevie [jedyna w Serbii – PAP] przez cały czas działa, a dostawy będą stabilne. Obywatele nie muszą się martwić, nie ma potrzeby gromadzenia zapasów, mamy wystarczająco dużo produktów ropopochodnych” – uspokoiła szefowa resortu.
USA wpisały NIS na listę sankcyjną w styczniu 2025 roku, aby – jak ogłoszono – zapobiec finansowaniu wojny przeciwko Ukrainie pieniędzmi pochodzącymi od rosyjskich koncernów naftowych i gazowych. Administracja USA żąda wycofania rosyjskich podmiotów z NIS.
APW, PAP













