Tego nikt się nie spodziewał. Drużyna Norwegii zwyciężyła Brazylię i stała się jedną z największych sensacji mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Skandynawowie pokonali Brazylię 2:1, co oznacza, iż pięciokrotni mistrzowie świata polegli już w 1/8 finału.
Bohaterem Norwegów został Erling Haaland. Napastnik zdobył dwie bramki w końcówce spotkania, a świetny występ między słupkami zaliczył także Ørjan Nyland, który obronił rzut karny i wielokrotnie ratował swój zespół. Honorowego gola dla Brazylii z rzutu karnego zdobył Neymar, po czym ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery.
Po meczu trener Norwegii Ståle Solbakken nie krył radości, nazywając zwycięstwo „wieczorem dla całej Norwegii”. Selekcjoner Brazylii Carlo Ancelotti przyznał z kolei, iż porażka oznacza początek nowego etapu dla jego drużyny.
Rywalem Norwegii w walce o półfinał będzie Anglia, która po emocjonującym meczu wygrała z Meksykiem 3:2.












