Sejm wybrał Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Zdecydowało 7 głosów

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Sejm wybrał Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Zdecydowało 7 głosów


Sejm wybrał 4 września Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Poparło go 226 posłów, czyli o 7 więcej niż wynosiła wymagana większość bezwzględna. Artur Kotowski otrzymał 184 głosy, a przeciw obu kandydatom oddano 27 głosów. Dla Polaków to ważna decyzja o składzie instytucji wyznaczającej konstytucyjne granice władzy.

Berek uzyskał 226 głosów

Głosowanie odbyło się podczas 64. posiedzenia Sejmu. Z oficjalnych danych izby wynika, iż udział wzięło 437 posłów. Kandydaturę Macieja Berka poparło 226 parlamentarzystów, Artura Kotowskiego 184, a 27 zagłosowało przeciw obu kandydatom. Wymagana większość bezwzględna wynosiła 219 głosów. Berek przekroczył ją o siedem.

Nowy sędzia został zgłoszony przez posłów Koalicji Obywatelskiej. Kotowskiego zgłosiło Prawo i Sprawiedliwość. Sejm wybiera sędziów Trybunału indywidualnie na dziewięcioletnią kadencję. Głosowanie wiązało się z upływem 18 września kadencji sędziego Justyna Piskorskiego.

Dzień wcześniej sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie oceniła Berka. Poparło go 16 z 27 członków komisji, 10 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Kandydatura Kotowskiego otrzymała opinię negatywną.

Z rządu do sądu konstytucyjnego

Maciej Berek do niedawna pełnił funkcję ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Wcześniej kierował Rządowym Centrum Legislacji i przez lata zajmował się procesem stanowienia prawa. Kandydatura byłego współpracownika Donalda Tuska od początku wywoływała pytania o polityczny dystans wobec obozu, który zgłosił go do Trybunału.

To pytanie jest zasadne. Przejście z Rady Ministrów do organu kontrolującego zgodność prawa z Konstytucją nie dowodzi braku niezależności, ale tworzy oczywisty problem zaufania. Koalicja Obywatelska uczyniła z odpolitycznienia TK jeden z najważniejszych elementów własnej narracji. Tym bardziej powinna przekonać opinię publiczną, iż wobec swoich kandydatów stosuje surowsze kryteria niż wobec nominacji poprzedniej większości.

Przed głosowaniem opozycja kwestionowała także spełnienie przez Berka wymogu odpowiedniego stażu zawodowego. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty informował, iż Kancelaria Sejmu zweryfikowała dokumenty kandydata. Sam Berek deklarował podczas prac komisji, iż po wyborze zaznaczy w rejestrze radców prawnych zaprzestanie wykonywania zawodu.

Trybunał potrzebuje zaufania obywateli

Wybór sędziego TK nie jest zwykłą decyzją personalną. Trybunał ocenia ustawy dotyczące podatków, praw obywatelskich, kompetencji organów państwa i relacji polskiego prawa z zobowiązaniami międzynarodowymi. Jego orzeczenia wpływają na wolność, bezpieczeństwo prawne i portfele Polaków.

Dlatego narastający spór o Trybunał Konstytucyjny uderza w państwo niezależnie od kolorów partyjnych. Instytucja, której jedna połowa kraju nie uznaje, nie może skutecznie pełnić roli arbitra. Odbudowa autorytetu wymaga jawnych kwalifikacji, wysokich standardów i rezygnacji z traktowania miejsc w TK jako politycznego łupu.

Maciej Berek został wybrany zgodnie z wynikiem sejmowego głosowania. Teraz jego orzecznictwo będzie sprawdzianem, czy potrafi oddzielić rolę sędziego od niedawnej służby w rządzie. Siedem głosów ponad wymaganą większość wystarczyło do wyboru. Nie wystarczy jednak do zbudowania społecznego zaufania. Na nie trzeba zapracować niezależnością w każdej rozpatrywanej sprawie.

Źródło: Sejm RP, Bankier.pl

Źródło: Bankier.pl

Читать всю статью