Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał Sebastiana M. na osiem lat więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 we wrześniu 2023 roku. Zginęło w nim małżeństwo i ich pięcioletni syn.
8 lat więzienia to najwyższa kara przewidziana przepisami kodeksu karnego za zarzucany Sebastianowi M. czyn. O warunkowe zwolnienie skazany będzie mógł ubiegać się po odbyciu sześciu lat kary. Sąd orzekł również 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz obowiązek wypłaty łącznie 2,5 mln zł zadośćuczynienia bliskim ofiar. Ma też pokryć koszty postępowania przekraczające 250 tys. zł.
Według sądu Sebastian M. ponosi wyłączną odpowiedzialność za tragedię: traktował autostradę jak tor wyścigowy, testując możliwości zmodyfikowanego BMW. Moc samochodu zwiększono z 530 do 650 KM, a fabryczny ogranicznik prędkości został usunięty.
Według ustaleń biegłych BMW poruszało się z prędkością od 315 do 329 km/h. Kia, którą podróżowała trzyosobowa rodzina, jechała z prędkością około 140 km/h. Po zderzeniu z BMW samochód uderzył w bariery i stanął w płomieniach. Wszyscy pasażerowie Kii zginęli na miejscu.












