Salvini chce po wojnie wrócić do rosyjskiego gazu. Moskwa stawia warunki

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Salvini chce po wojnie wrócić do rosyjskiego gazu. Moskwa stawia warunki


Wicepremier Włoch Matteo Salvini 14 września w Mediolanie opowiedział się za odbudową relacji z Rosją po zakończeniu wojny na Ukrainie i dopuścił powrót do rosyjskiego gazu. Kreml odpowiedział dzień później: dostawy będą możliwe, jeżeli Rosja będzie miała surowiec i uzna handel za opłacalny.

Salvini otwiera spór o politykę po wojnie

Matteo Salvini spotkał się w Mediolanie z włoskimi przedsiębiorcami działającymi w Rosji. Lider Ligi, zarazem wicepremier oraz minister infrastruktury i transportu, przekonywał, iż po zakończeniu wojny na Ukrainie należy odbudować kontakty handlowe, sportowe, akademickie i kulturalne z Federacją Rosyjską. Trwałe zerwanie relacji nazwał rozwiązaniem szkodliwym.

W rozmowach z rosyjskimi mediami dopuścił również ponowny zakup gazu. Zwrócił uwagę na różnicę między obecnymi kosztami energii a cenami sprzed kilku lat. To deklaracja polityczna, a nie gotowa umowa. Włoski wicepremier wyznaczył też warunek podstawowy: najpierw musi zakończyć się wojna.

Stanowisko Salviniego wpisuje się w jego szerszą krytykę europejskiej polityki wobec konfliktu. Polityk wskazywał na ograniczoną rolę Unii Europejskiej w rozmowach pokojowych i wymieniał Stany Zjednoczone, Chiny oraz Indie jako państwa zaangażowane w poszukiwanie rozwiązania. Dla lidera Ligi powrót do rozmów gospodarczych ma być częścią powojennego porządku, nie ustępstwem w trakcie rosyjskiej agresji.

Kreml chłodzi włoskie oczekiwania

Moskwa przyjęła wypowiedź z zainteresowaniem, ale bez bezwarunkowej obietnicy. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, iż Rosja mogłaby wznowić eksport gazu do Europy Zachodniej, jeżeli dostawy byłyby dla niej opłacalne i gdyby dysponowała odpowiednim wolumenem. Jak podała włoska agencja ANSA, część rosyjskiego surowca została już skierowana na inne rynki.

To ważne zastrzeżenie. Europa przez lata traktowała rosyjski gaz jako tani filar przemysłu, a Rosja wykorzystywała energię jako narzędzie wpływu. Powrót do handlu po wojnie nie może oznaczać odbudowy dawnej zależności. Realizm wymaga rachunku kosztów, ale także ochrony infrastruktury, dywersyfikacji dostaw i umiejętności działania w czasie kryzysu.

Sam Salvini pozostaje ważnym uczestnikiem włoskiej koalicji. Jego zapowiedź utrzymania wyborów w konstytucyjnym terminie pokazała, iż Lega chce jednocześnie wpływać na linię rządu i unikać przedterminowego przesilenia. Rosyjski temat może jednak pogłębić różnice w centroprawicy Giorgii Meloni.

Interes Polski nie jest kopią interesu Włoch

Włoska kalkulacja gospodarcza nie może zostać automatycznie przeniesiona do Warszawy. Polska leży na wschodniej flance NATO, graniczy z Białorusią i znajduje się blisko teatru wojny. Rosyjskie ataki na Ukrainie uruchamiają działania polskiego lotnictwa i przypominają, iż bezpieczeństwo energetyczne jest częścią bezpieczeństwa państwa.

Dla Polaków stawką są ceny energii, konkurencyjność przemysłu i bezpieczeństwo dostaw. Każdy powojenny układ z Moskwą trzeba oceniać według tych trzech kryteriów, z pamięcią o tym, kto rozpoczął agresję. Tani surowiec kupiony za cenę strategicznej zależności potrafi po latach okazać się bardzo drogi.

Salvini słusznie otwiera dyskusję o tym, jak ma wyglądać Europa po zakończeniu wojny. Nie wolno jednak mylić realizmu z powrotem do wygodnych złudzeń. Polska potrzebuje pokoju i rozsądnych cen energii, ale nie może ponownie oddać Rosji narzędzia nacisku na własną gospodarkę.

Źródła: Kresy.pl, ANSA

Źródło: Kresy.pl

Читать всю статью