Sadystyczni barbarzyńcy w togach i turbanach - okiem izraelskiego blogera

niepoprawni.pl 5 часы назад

Ach, ci pieprzeni, zakłamani, sadystyczni barbarzyńcy w togach i turbanach – irańska elita rzeźników w sędziowskich szmatach, którzy udają, iż sprawują „sprawiedliwość”!Ten krwawy kat, sędzia Iman Afshari z Branch 26 Teherańskiego Sądu Rewolucyjnego – gość, który ma na koncie więcej wyroków śmierci niż niejeden pluton egzekucyjny – właśnie wydał wyrok na pierwszą kobietę z fali styczniowych protestów 2026.

Bita Hemmati (zwana też Bita Ali Hemmati), jej mąż Mohammadreza Majidi-Asl oraz dwaj bracia z tego samego bloku – Behrouz i Kourosh Zamaninejad – mają zawisnąć na szubienicy. Czwórka sąsiadów z jednego budynku, aresztowana o 3:00 nad ranem 9 stycznia, gdy siły IRGC wyważyły drzwi, spuściły im wpierdol i wywlekły z łóżek.

O co dokładnie?

O „działania operacyjne na rzecz wrogiego rządu USA i wrogich grup”. Czyli za udział w protestach 7 i 8 stycznia, skandowanie antyreżimowych haseł, rzucanie z dachów butelkami, blokami betonowymi i materiałami zapalającymi oraz „zniszczenie mienia publicznego”.

No bo w Iranie betonowy blok rzucony w kierunku bandytów w mundurach to najwyraźniej „współpraca z wrogiem”. Do tego każdy dostał po pięć lat więzienia za „zgromadzenie i spisek przeciwko bezpieczeństwu narodowemu” plus całkowitą konfiskatę całego majątku – bo czemu nie obedrzeć rodzin do gołej dupy na koniec?

Proces?

Klasyczny irański gwałt sądowy: błyskawiczny, bez dostępu do niezależnego adwokata, bez dowodów poza wymuszonymi torturami „zeznaniami”, które oczywiście puścili w państwowej telewizji jako wielkie show.

Bita Hemmati to właśnie ta kobieta, którą widzieliśmy w styczniowym nagraniu – pobita, złamana, recytująca tekst przygotowany przez oprawców. A teraz reżim robi z tego „pierwszą kobiecą egzekucję” w tegorocznej czystce – bo czemu nie?

W 2025 roku powiesili rekordowe 1639 osób – średnio ponad cztery trupy dziennie, najwięcej od 1989 roku. A w 2026 już co najmniej siedem protestujących z tej samej fali poszło na szubienicę. Dziesiątki kolejnych czeka w kolejce.

Ci sami skurwysyni w turbanach i sędziowskich togach, co co piątek biją się w piersi o „moralności islamskiej”, „ochronie słabszych”, „godności człowieka” i „świętej walce z zachodnim zepsuciem”, sami są najgorszymi, średniowiecznymi bestiami. Z kałasznikowem w jednej ręce, Koranem w drugiej i erekcją na widok szubienicy.

Wieszają żonę, męża i sąsiadów za to, iż nie chcieli dalej klęczeć przed ajatollachem. Robią z egzekucji rodzinny festiwal śmierci i jeszcze mają czelność nazywać to „sprawiedliwością”. Europa pewnie znowu będzie pisać pełne oburzenia tweety, organizować „dialog” i mdleć z zachwytu nad „kulturą”.

A my?

My tylko patrzymy, jak Persja 2.0 tonie we własnej rzygowinie z krwi, strachu, tortur i obłudy. Barbarzyńcy? Za mało powiedziane. To plugawe, hipokrytyczne zwierzęta w ludzkim przebraniu.

Śmierć im w ryj i wszystkim tym co ich popieraja.

Klasa mistrzowska irańskiego gówna.

Z Tel Awiwu, z dumą
Wasz bloger z Izraela

Am Yisrael Chai!

Tel - Awiw

14 kwietnia 2026

Читать всю статью