„Rybitwa” wyszła na morze

polska-zbrojna.pl 4 часы назад

Budowa piątego niszczyciela min typu Kormoran II weszła w ostatnią fazę. Specjaliści ze stoczni Remontowa Shipbuilding i kilku innych instytucji rozpoczęli właśnie próby morskie ORP „Rybitwa”. Testują działanie układu napędowego, systemów nawigacji i łączności. Okręt trafi do 12 Dywizjonu Trałowców w Świnoujściu. Służbę rozpocznie w przyszłym roku.

ORP „Rybitwa” – piąty okręt projektu 258 – buduje konsorcjum złożone z gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding, Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej oraz PGZ Stoczni Wojennej. Kilka dni temu jednostka rozpoczęła próby morskie, które mają sprawdzić działanie poszczególnych systemów w naturalnym dla nich środowisku.
Pierwsze testy są prowadzone pod okiem między innymi specjalistów Polskiego Rejestru Statków. Przyglądają się oni działaniu układu napędowego, systemów łączności, nawigacji, wykrywania i gaszenia pożarów, oceniają instalacje ratunkowe, stateczność jednostki i jej zachowanie podczas manewrów na morzu. Wszystko po to, by sprawdzić, czy spełnia ona restrykcyjne wymogi bezpieczeństwa. jeżeli tak się stanie, PRS wyda świadectwo klasy jednostki. Innymi słowy potwierdzi, iż jest ona zdolna samodzielnie operować na morzu.

Ten etap testów powinien się zakończyć w przyszłym tygodniu. – W następnej kolejności wykonawca będzie prowadzić próby integracyjne systemów podwodnych, które powinny się zakończyć w listopadzie tego roku – informuje Bartłomiej Pomierski, wiceprezes Remontowej Shipbuilding.

REKLAMA

Na pokładzie „Rybitwy” oprócz inspektorów z PRS w morze wychodzą przedstawiciele stoczni i firm produkujących poszczególne systemy, specjaliści z Agencji Uzbrojenia, ale też marynarze reprezentujący przyszłą załogę. Uczestniczą oni w poszczególnych fazach budowy, by poznać okręt od podszewki i płynnie przejść do etapu codziennego użytkowania. Powinno to nastąpić już niebawem.

Morskie testy stanowią wstęp do prób zdawczo-odbiorczych, po których jednostka stanie się własnością marynarki wojennej. W myśl założeń służbę pod biało-czerwoną banderą „Rybitwa” powinna rozpocząć w przyszłym roku. – Budowa jednostki przebiega zgodnie z planem – zapewnia wiceprezes Pomierski.

Kormorany II są zaliczane do najnowocześniejszych niszczycieli min na świecie. Decyduje o tym przede wszystkim ich bogate wyposażenie – system zarządzania walką SCOT-M, a także cała gama bezzałogowych pojazdów podwodnych. Do tego dochodzi przemyślana w każdym calu konstrukcja – kadłub z amagnetycznej stali, cichy napęd i pędniki cykloidalne zapewniające okrętom ponadprzeciętną zwrotność. Wszystkie te elementy sprawiają, iż okręt może się stosunkowo bezpiecznie przemieszczać po zaminowanych akwenach.

Okręty projektu 258 są jednak przeznaczone nie tylko do wykrywania, identyfikacji i niszczenia min. Dzięki nim można też nadzorować podmorską infrastrukturę i patrolować najważniejsze szlaki żeglugowe. Dzięki swoim rozmiarom, a co za tym idzie odpowiednio dużej dzielności morskiej i autonomiczności, mogą operować nie tylko na Bałtyku, ale też poza nim – choćby na Morzu Północnym, czy Oceanie Atlantyckim.

Pbecnie polska marynarka korzysta z trzech Kormoranów II. Wszystkie służą w 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Wchodzą w skład 13 Dywizjonu Trałowców, który stacjonuje w Gdyni. Kolejne trzy jednostki tego projektu zasilą 12 Dywizjon Trałowców, a ich macierzystą bazą stanie się Świnoujście. Tym samym zostanie wzmocniona zachodnia część polskiego wybrzeża i przylegających do niego wód.

Dla Polski to obszar o strategicznym znaczeniu. Tam właśnie znajduje się choćby Gazoport, a także biegnący po dnie Bałtyku rurociąg Baltic Pipe. – w tej chwili siły naszego dywizjonu opierają się na klasycznych trałowcach. Pozyskanie niszczycieli min znacząco zwiększy możliwości, którymi dysponujemy. Wpłynie też na filozofię operowania na morzu – ocenia kmdr por. Sławomir Góra, dowódca 12 Dywizjonu Trałowców.

Pierwszy ze „świnoujskich” Kormoranów może wejść do służby jeszcze w tym roku. Przyszły ORP „Jaskółka”, podobnie jak „Rybitwa”, jest w trakcie prób morskich. Kolejne dwa okręty powinny zasilić dywizjon w przyszłym roku.

Łukasz Zalesiński
Читать всю статью