Rutte: NATO jak drużyna piłkarska

polska-zbrojna.pl 2 часы назад

NATO wyda 40 mld dolarów na systemy antydronowe, zbuduje strategiczną flotę samolotów transportowych A400M, pozyska nowe maszyny wczesnego ostrzegania, które zastąpią AWACS-y, stworzy platformę handlową, by usprawnić proces zamówień dla sojuszniczych armii. Takie decyzje zostały ogłoszone przy okazji Forum Przemysłu Obronnego, które odbyło się na szczycie NATO w Ankarze.

Forum Przemysłu Obronnego zostało zorganizowane po raz trzeci. Zgromadziło przedstawicieli Sojuszu, władz państw członkowskich, reprezentantów przemysłu obronnego i ośrodków odpowiedzialnych za technologiczne innowacje. Wspólnie przyglądali się oni wydatkom państw członkowskich na obronność, a także kwestiom związanym ze zwiększeniem produkcji wojskowej i rozwijaniem potencjału przemysłowego.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zwracał uwagę, iż w krótkim czasie udało się osiągnąć duży postęp. – Tylko w ubiegłym roku europejscy sojusznicy i Kanada zwiększyli wydatki na obronność o prawie 20 proc. Łącznie w latach 2025 i 2026 roku kwota przeznaczana na ten cel to dodatkowe 258 mld dolarów – podkreślał. Wyzwania jednak przez cały czas są ogromne. Jak zauważał Rutte, Rosja przekazuje na swoją machinę wojenną niemal połowę budżetu państwa. Jej przemysł zbrojeniowy pracuje 24 godziny na dobę. Chiny kontynuują modernizację sił zbrojnych i zwiększają potencjał nuklearny, czyniąc to w sposób nieprzejrzysty. Korea Północna także rozwija swój program atomowy i zaopatruje Rosjan. Co więcej, wszystkie te państwa coraz ściślej ze sobą współpracują. – Dlatego potrzebujemy transatlantyckiej rewolucji przemysłowej. To brzmi dramatycznie, ale może zostać zrobione – przekonywał sekretarz generalny. A nawiązując do trwającego mundialu, porównał Sojusz do drużyny piłki nożnej. – Każda ekipa potrzebuje bramkarza, obrońców, pomocników i piłkarza, który będzie zdobywał bramki. Do tego dochodzą trenerzy, analitycy, ludzie, którzy potrafią zadbać o to, by wszystko funkcjonowało jak należy. Bo nikt nie wygra meczu w pojedynkę. W NATO jest tak samo – mówił Rutte.

REKLAMA

W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele tureckich władz – współgospodarze tegorocznego szczytu Sojuszu. – Wojna w Ukrainie pokazała, jak ważne są dostawy amunicji, systemy bezzałogowe, obrona powietrzna, zdolność do wprowadzania szybkich innowacji, ale też bezpieczeństwo linii komunikacyjnych i kontrolowanie łańcuchów dostaw. Dlatego podstawowe pytanie brzmi, jak gwałtownie jesteśmy w stanie zmienić nasze zobowiązania w prawdziwe możliwości – zauważał Yaşar Güler, turecki minister obrony. Z kolei wiceprezydent Turcji Cevdet Yilmaz chwalił przemysł zbrojeniowy swojego kraju, przypominając przy okazji, iż znacząca część jego produkcji wędruje do zachodnich sojuszników. – Musimy współpracować z uniwersytetami, sektorem finansowym, zaangażować w ten proces całe społeczeństwo. Bo siła przemysłu zależy od siły człowieka – podkreślał.

Scenariusz tegorocznego Forum Przemysłu Obronnego oparty został na sześciu sesjach tematycznych. Dyskusjom towarzyszyły konkretne działania, zaś podejmowane podczas obrad decyzje były na bieżąco ogłaszane. Jeszcze przed południem Rutte poinformował, iż NATO uruchomi strategiczną flotę transportową, w skład której wejdą samoloty A400M (ciężkie transportowce Airbusa). W inicjatywie pod nazwą High Visibility Project weźmie udział siedem państw, w tym Polska. Będą one wspólnie użytkować wspomniane maszyny i dzielić się kosztami ich utrzymania. Na tym jednak nie koniec. Jak ogłosił w serwisie społecznościowym wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, Polska, USA, Niemcy, Holandia i Szwecja podpisały porozumienie, na mocy którego w Europie zostanie utworzone centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemu Patriot. „To znacznie zwiększy moce oraz przyspieszy produkcję i serwis pocisków. Tym, którzy od kilku dni straszą, iż Polska traci zdolności obronne udowadniamy, jak bardzo się mylą. Naszym celem jest nie tylko kupować nowoczesne uzbrojenie, ale również produkować i serwisować je w Europie – z udziałem Polski” – zaznaczał Kosiniak-Kamysz.

Kolejne najważniejsze decyzje wiążą się z zakupem przez NATO pięciu dronów obserwacyjnych dużych wysokości Northrop Grumman MQ-4C Triton. To z kolei wspólna inicjatywa Norwegii, Danii, Szwecji i Niemiec. Sojusz planuje również pozyskać 10 samolotów wczesnego ostrzegania Saab GlobalEye, które w przyszłości mają zastąpić w tej chwili używane AWACS-y.

Aby usprawnić proces pozyskiwania sprzętu przez sojusznicze armie, Rutte zapowiedział stworzenie specjalnej platformy handlowej. Mechanizm sprawi, iż sprzęt, którym wyrażą zainteresowanie państwa członkowskie wcześniej będzie testowany tak, by odpowiadał sojuszniczym standardom.

Sekretarz generalny poinformował również, iż państwa członkowskie w ciągu pięciu lat zamierzają wydać 40 mld dolarów na systemy antydronowe, a do tego przeszkolić całe rzesze operatorów systemów bezzałogowych. Ich liczba powinna urosnąć pięciokrotnie, zaś w ich przygotowaniu do służby ma pomóc inicjatywa Flight Training Europe, w ramach której specjalistyczne ośrodki różnych państw tworzą sieć prowadzącą szkolenia.

Podczas forum dyskutowano jednak nie tylko o uzbrojeniu. 12 państw zainicjowało projekt, który ma pomóc w usprawnieniu pozyskiwania, transportu i magazynowania surowców, bez których nie może obejść się przemysł zbrojeniowy. Do projektu przystąpiły m.in. Hiszpania, Turcja, Szwecja i Luksemburg.

Łukasz Zalesiński
Читать всю статью