Rosyjskie drony uderzyły 5 września w kolejne regiony na Ukrainie, zabijając pięciu pracowników zakładu przemysłowego w obwodzie dniepropietrowskim i raniąc pięć osób. W Kijowie ogłoszono piąty alarm w ciągu doby, mimo zapowiedzianej przez Kreml trzydniowej przerwy w atakach na stolicę. Rosyjskie deklaracje nie przyniosły więc Ukraińcom bezpieczeństwa.
Pięciu zabitych w zakładzie przemysłowym
Rosja przeprowadziła 5 września kolejne uderzenia dronami na Ukrainę. W obwodzie dniepropietrowskim atak trafił w zakład przemysłowy. Zginęło pięciu pracowników, a pięć osób zostało rannych. Informację przekazał szef regionalnej administracji wojskowej Ołeksandr Hanża.
Alarmy ogłaszano także w innych częściach kraju. W Kijowie syreny zawyły po raz piąty w ciągu jednej doby. Ukraińska stolica od wielu dni mierzy się z wyjątkowo częstymi alarmami, które dezorganizują pracę, transport i życie rodzin. Rosyjska presja ma wymiar wojskowy, ale jej codziennym celem pozostaje też zmęczenie społeczeństwa.
Przerwa dotyczy stolic, nie całej wojny
Kreml zapowiedział trzydniowe wstrzymanie uderzeń na Kijów w związku z wizytą amerykańskich wysłanników. Steve Witkoff i Jared Kushner spotkali się w sobotę w Moskwie z Władimirem Putinem, a następnie mieli udać się do Kijowa. Według relacji Associated Press Rosja i Ukraina zgodziły się powstrzymać od atakowania wzajemnych stolic podczas misji dyplomatycznej.
To ważne rozróżnienie. Deklaracja nie oznaczała rozejmu na całym froncie ani zatrzymania ataków na pozostałe regiony. Śmierć pracowników w obwodzie dniepropietrowskim pokazuje, jak wąski był zakres zapowiedzianej przerwy. Moskwa wykorzystuje ograniczone gesty wobec dyplomatów, a równocześnie utrzymuje presję na ukraińską infrastrukturę i ludność.
Polska nie może mylić rozmów z pokojem
Każda wiarygodna próba zakończenia wojny zasługuje na uwagę, ale bezpieczeństwa nie buduje się na komunikacie Kremla. Polska zna rosyjską metodę: rozmowy mogą toczyć się równolegle z przemocą i próbą narzucenia faktów dokonanych. Dlatego obrona powietrzna Ukrainy pozostaje przedmiotem twardych decyzji państw europejskich.
Dla Polski stawką jest bezpieczeństwo wschodniej granicy i ograniczenie rosyjskiej umiejętności dyktowania warunków w naszej części Europy. Pomoc dla Kijowa musi być skuteczna, kontrolowana i zgodna z możliwościami polskiej armii. Nie wolno rozbrajać własnego państwa ani wystawiać rachunku polskim rodzinom bez jasnej strategii. Równie błędna byłaby wiara, iż kilka godzin ciszy nad stolicą zmieniło naturę rosyjskiej polityki.
Rosyjskie działania informacyjne są wymierzone również w Polskę, dlatego chłodna ocena faktów ma znaczenie także na naszym podwórku. Pięciu zabitych pracowników to fakt, którego nie przykryje dyplomatyczna oprawa spotkania w Moskwie. Pokój będzie realny dopiero wtedy, gdy ustalenia obejmą skuteczny mechanizm kontroli i ochronę przed kolejnym rosyjskim atakiem.
Źródło: WP Wiadomości, Associated Press.
Źródło: WP Wiadomości













