Co najmniej 38 osób zginęło w następstwie rosyjskiego ataku na skład amunicji w miejscowości Myła pod Kijowem. Cztery osoby pozostają zaginione. Po eksplozji, w rosyjskiej i prorosyjskiej sferze informacyjnej pojawiła się niepotwierdzona pogłoska, iż w obiekcie przechowywano pociski do systemów Patriot.