Kamery monitoringu w gminie Turobin zarejestrowały rozbłysk i potężny huk w chwili upadku niezidentyfikowanego obiektu w pobliżu Tarnawy-Kolonii na Lubelszczyźnie. Do zdarzenia doszło podczas nocnego rosyjskiego ataku na Ukrainę. Według wstępnych ustaleń mógł to być rosyjski pocisk manewrujący Ch-101.
Nagranie opublikował portal bilgoraj.com.pl. Na filmie nie widać samego pocisku, ale kamera uchwyciła nagły błysk, a chwilę później odgłos uderzenia. Mieszkańcy okolicy opisywali huk jako wyjątkowo silny.
Obiekt wykryto nad Polską
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, iż niezidentyfikowany obiekt został wykryty w polskiej przestrzeni powietrznej nad ranem. Do jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16.
O godz. 3.46 obiekt zniknął z systemów obserwacji. Miejsce upadku odnaleziono w pobliżu Tarnawy-Kolonii, na terenie województwa lubelskiego. Służby zabezpieczyły lej oraz fragmenty, które mają zostać poddane badaniom.
Według informacji przekazanych przez władze nikt nie zginął ani nie został ranny. Nie odnotowano także poważnych strat materialnych. Na miejscu pracowali policjanci, strażacy, żołnierze, prokuratorzy oraz specjaliści odpowiedzialni za identyfikację szczątków.
Do Lublina przyjechali premier Donald Tusk, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński oraz przedstawiciel Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W działaniach uczestniczyło około stu funkcjonariuszy różnych służb. Zapowiedziano również skierowanie żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.
Wstępnie wskazano na pocisk Ch-101
Donald Tusk powiedział po posiedzeniu specjalnego zespołu, iż wojsko było gotowe do zestrzelenia obiektu. Zastrzegł jednocześnie, iż jego typ i pochodzenie muszą zostać potwierdzone na podstawie badań odnalezionych fragmentów.
Premier wskazał, iż najprawdopodobniej był to rosyjski Ch-101. Jest to pocisk manewrujący dalekiego zasięgu, a nie pocisk balistyczny. Rosja wykorzystuje Ch-101 do ataków na cele w Ukrainie. Pociski te są przenoszone przez bombowce strategiczne, między innymi Tu-95MS i Tu-160. Ich trasa może przebiegać na niewielkiej wysokości, co utrudnia wykrycie i przechwycenie. Duży zasięg pozwala rosyjskim samolotom odpalać je z dala od atakowanych celów.
Ukraińskie władze również przekazały, iż polską przestrzeń powietrzną mógł naruszyć rosyjski Ch-101 użyty podczas nocnego ataku. To przez cały czas wstępna identyfikacja. Ostateczną odpowiedź mają przynieść analiza szczątków, zapis radarowy oraz informacje przekazane przez stronę ukraińską.
Nie wiadomo jeszcze, dlaczego pocisk znalazł się nad Polską. Śledczy będą ustalać, czy zboczył z trasy, został uszkodzony przez ukraińską obronę powietrzną, czy też utracił sterowanie z innego powodu.
Źródła: Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, bilgoraj.com.pl, PAP, MSZ Ukrainy.




![Rosyjski pocisk pod Lublinem. Czy Siły Zbrojne RP zadziałały prawidłowo? [ANALIZA]](https://cdn.defence24.pl/2026/07/30/1200xpx/PgqMGI8nr0dD1Cj5i9MjjrUQ2oKKIqDSetPiFZhu.nzfd.png)

![Jak Chiny „przejmują” sąsiada [ANALIZA]](https://cdn.defence24.pl/2026/07/30/1200xpx/R2L4nD5P46yW5kjtEwWBNxcSo7imxIiLJAek0LbM.dmzw.png)






