Kiedyś rosyjski szpieg miał aparat w guziku, truciznę w parasolu i mikrofilm w zębie. Dziś dostaje rolkę papieru i rozkaz: „Towarzyszu, wiecie, co robić”. Tomasz Olbratowski przygląda się więc nowej, absurdalnej taktyce rosyjskich służb, elitarnej jednostce klozetowej i szkoleniom agentów. Bo jeżeli na granicy pojawi się człowiek w ciemnych okularach, z puszką fasoli i trzema rolkami papieru, NATO powinno ogłosić alarm. Najwyższy. Brązowy.
Rosyjscy agenci w toalecie
Kiedyś rosyjski szpieg miał aparat w guziku, truciznę w parasolu i mikrofilm w zębie. Dziś dostaje rolkę papieru i rozkaz: „Towarzyszu, wiecie, co robić”. Tomasz Olbratowski przygląda się więc nowej, absurdalnej taktyce rosyjskich służb, elitarnej jednostce klozetowej i szkoleniom agentów. Bo jeżeli na granicy pojawi się człowiek w ciemnych okularach, z puszką fasoli i trzema rolkami papieru, NATO powinno ogłosić alarm. Najwyższy. Brązowy.








![Święto Wielkiego Izraela. Skrajna prawica czuje się coraz pewniej [KORESPONDENCJA Z JEROZOLIMY]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=441;0;473;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/10/AFP__20260927__C9H623U__v1__HighRes__IsraelPalestinianConflictGazaPoliticsVoteReligi.jpg)

